Strażniczki zauważyły ludzi, którzy ukrywali coś pod płaszczami. Chwilę później pędziły do szpitala

W nocy z niedzieli na poniedziałek strażniczki miejskie z Warszawy zauważyły dziwnie zachowujących się ludzi. Ukrywali coś pod płaszczami. Okazało się, że prowadzili kobietę w ciąży, która właśnie zaczęła rodzić.

Strażniczki miejskie - mł. str. Agnieszka Korcz i mł. str. Marzena Nadrowska-Pazik - patrolowały właśnie warszawską Wolę. W okolicy skrzyżowania ulic Ogrodowej i Żelaznej zauważyły dziwnie zachowujących się ludzi. 

Wola. Kobieta rodziła pod płaszczami

Dwie kobiety i mężczyzna szli powoli ulicą i zakrywali coś płaszczami. Zachowanie wzbudziło czujność strażniczek. Od razu zatrzymały samochód i podjęły interwencję. 

- Pracuję w straży miejskiej od 12 lat. Jestem wyczulona na takie dziwne zachowania, szczególnie w nocy. Wtedy może się wszystko zdarzyć - mówi mł. str. Korcz.

Gdy kobiety poprosiły o odsłonięcie płaszczów, ich oczom ukazała się kobieta w ciąży. Zaczęła rodzić. Była skulona i nie była w stanie normalnie się poruszać. 

- Miała skurcze co kilka sekund. Sama niedawno rodziłam drugie dziecko więc wiedziałam, że to ostatnie minuty przed właściwym porodem - dodaje Agnieszka Korcz. 

Dodaje, że nie było sensu wzywać pogotowia. Postanowiły same zabrać kobietę do szpitala. - Poprosiliśmy panią by wsiadła na tylną kanapę do radiowozu i przewiozłyśmy do pobliskiego szpitala św. Zofii - mówi. 

Gdy ciężarna wysiadła z samochodu przed szpitalem, odeszły jej wody. Trzy minuty później kobieta urodziła na izbie przyjęć swoje szóste dziecko - dziewczynkę. Mała jest cała i zdrowa.