Ukradł ze sklepu kilkaset zdrapek. W loterii nie wygrał, trafi przed sąd

Ze sklepu na warszawskim Mokotowie zginęło 250 kuponów ze zdrapkami o wartości 1500 złotych. Za kradzieżą stał pracownik, który zatrudnił się w sklepie niedługo przed tym, zanim zaczęły znikać zdrapki. Zamiast wygranej w loterii czeka go teraz rozprawa przed sądem. Grozi mu pięć lat więzienia.

O nietypowej kradzieży poinformowała komenda policji na Mokotowie

Mokotów. Kradzieży zdrapek dokonał pracownik

Jak ustalili policjanci, 19-letni Adrian K. zatrudnił się w jednym ze sklepów spożywczych na warszawskim Mokotowie niedługo przed przyłapaniem go na kradzieży. Gdy w sklepie nie było klientów, sięgał na półkę z kuponami i pospiesznie "zdrapywał" kolejne pola z nadzieją na wygraną. Choć nie udawało mu się wygrać, brał ze sklepowych zapasów kolejne zdrapki. W ciągu niespełna dwóch dni zużył aż 250 sztuk wartych 1500 zł, a pieniędzy za nie nie zwrócił do kasy. 

W loterii nie wygrał, grozi mu 5 lat więzienia

19-latek trafił do aresztu, gdy jego szef przyłapał go na kradzieży zdrapek. 
Policjanci znaleźli przy nim kilka zużytych już kuponów, a w trakcie dochodzenia udowodnili mu kradzież 250 zdrapek o łącznej wartości 1500 zł. Mężczyzna przyznał się do kradzieży. Teraz stanie przed sądem, a za przestępstwo grozi mu do pięciu lat więzienia. 

W Niemczech skradziono 20 ton Nutelli. Słodki łup jest wart ponad 300 tys. złotych