Rozkochiwał w sobie kobiety i wmawiał im, że ma chorego ojca. Wyłudził 2 miliony złotych

Stołeczna policja poinformowała o absztyfikancie-oszuście. Mężczyzna opowiadał kobietom ckliwą historię i naciągał je na pieniądze. Na razie wiadomo o 40 poszkodowanych, ale cały czas zgłaszają się kolejne ofiary.

Konrad K. został zatrzymany przez policję latem tego roku. Pomimo że mężczyzna działał głównie w Warszawie, zauważono go na starówce w Gdańsku. Od jakiegoś czasu ukrywał się tam przed organami ścigania. 

Obecnie znajduje się w areszcie w Warszawie, a jego sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie. 

Konrad K. oszukiwał kobiety od lat

Mężczyzna poznawał kobiety na portalu randkowym. Rozkochiwał je w sobie, a potem opowiadał im ckliwą historię. Mówił, że jego ojciec jest chory na raka. Dodawał, że nie stać go na drogie leczenie. Gdy kobiety dawały mu pieniądze, K. znikał. Kiedy panie orientowały się, że zostały oszukane, zgłaszały sprawę na policję. 

W związku z tym Konrad K. w 2011 roku stanął przed sądem. Oskarżono go wtedy o wyłudzenie prawie 250 tysięcy złotych od ośmiu kobiet. Prawomocny wyrok jednak nie zapadł. Jedna z pokrzywdzonych złożyła wtedy apelację, ale sprawy nie dało się ponownie rozpatrzeć, ponieważ mężczyzna zniknął. 

Nie zniknął jednak z portali randkowych. Nadal poznawał tam kobiety i wyłudzał od nich pieniądze. Tym razem miał jednak inną historię - opowiadał, że zajmuje się transportem sterydami, ale coś poszło nie tak i teraz grozi mu mafia. 

Wyłudził od kobiet 2 miliony złotych

K. udało się zatrzymać dopiero w tym roku w Gdańsku. W momencie, gdy ujęła go policja, wiadomo było o 12 poszkodowanych kobietach. Już dwa tygodnie później liczba ta znacznie wzrosła. Jak informuje Łukasz Łapczyński z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, obecnie zgłosiło się już 40 poszkodowanych. Podejrzewa się, że może być ich jeszcze więcej. 

Jak informuje prokuratura, Konrad K. miał wyłudzić podczas swojej "kariery" oszusta 2 miliony złotych. Dodają, że najwięcej dostał od mieszkanki Piaseczna, która przekazała mu aż 209 tysięcy złotych.

Co zwiastuje, że związek przetrwa?

Więcej o: