Sezon grzewczy 2018 w Warszawie. Kiedy kaloryfery zaczną grzać?

Kiedy zaczną grzać kaloryfery? Mieszkańcy Warszawy chcą wiedzieć, kiedy w stolicy zaczyna się sezon grzewczy. Okazuje się, że znalezienie odpowiedzi na to pytanie wcale nie jest proste.

Sezon grzewczy 2018 w Warszawie powinien się już zacząć. Temperatura gwałtownie spadła, a w mieszkaniach zrobiło się lodowato. Mimo to, w wielu warszawskich mieszkaniach kaloryfery są nadal zimne. 

Sezon grzewczy w Warszawie. Kiedy się zaczyna?

W grupach sąsiedzkich na Facebooku roi się od pytań warszawiaków. "Grzeje już u was?", "Kiedy zaczną grzać?", "Dlaczego jeszcze nie grzeją?". Część mieszkańców odpisuje, że u nich kaloryfery są już ciepłe, co tylko podburza tych, który nadal marzną. Dlaczego nie we wszystkich blokach w Warszawie zaczął się sezon grzewczy?

Okazuje się, że sezon grzewczy trwa w Polsce cały rok. Tak wynika z rozporządzenia ministra gospodarki z 2007 roku. Czytamy w nim, że to "okres, w którym warunki atmosferyczne powodują konieczność ciągłego dostarczania ciepła w celu ogrzewania obiektów". Przepisy nie precyzują jednak, kiedy zachodzi ta "konieczność".

Ciepło sieciowe dostępne jest cały rok. Tak, jak przez cały rok produkowane jest ciepło do ogrzania wody w kranach. Nie ma również określonego z góry momentu rozpoczęcia i zakończeniu ogrzewania. Oznacza to zatem, że teoretycznie, gdyby latem temperatura nagle spadła poniżej zera, kaloryfery mogłyby zacząć działać. 

Sezon grzewczy w Warszawie. Kiedy zaczną grzać?

W rozporządzeniu ministra infrastruktury zaznaczono, że w przypadku zwykłych pomieszczeń mieszkalnych w środku powinna panować temperatura 20 stopni Celsjusza, a w przypadku łazienki - 24 stopni.

Co jednak z temperaturą na zewnątrz? Wiele osób uważa, że wyznacznikiem do włączenia ogrzewania jest temperatura, która spadnie poniżej konkretnej wartości. Tak jest np. w Spółdzielni SM Mokotów.

Gdy temperatura spada poniżej 12 stopni, kaloryfery automatycznie się włączają - mówi zarządca.

Podobnie jest na Pradze-Północ, przy ul. Kijowskiej.

Ogrzewanie włącza się, gdy temperatura spada poniżej 10 stopni Celsjusza - słyszymy w RSM Praga.

Niestety, nie na wszystkich osiedlach w Warszawie obowiązuje taka zasada. W części bloków mieszkalnych o tym, kiedy zostanie włączone ogrzewanie, decyduje administrator. 

Sezon grzewczy w Warszawie. Do kogo się zgłosić?

Zastanawiacie się dlaczego niektórzy z tym zwlekają? Odpowiedź jest niestety prosta - pieniądze. Im dłużej administrator przetrzyma włączenie ogrzewania, tym więcej pieniędzy zostaje w kasie.

Nie jesteśmy jednak zdani na łaskę zarządcy. Warto zgłosić problem. Wiele osób niesłusznie zgłasza się bezpośrednio do dostawcy prądu - swoje skargi należy kierować do administratora bloku lub wspólnoty czy spółdzielni. Według ustawy nie musimy nawet czekać aż temperatura spadnie do 12 czy 10 stopni.

"W przypadku pomieszczeń takich jak pokoje mieszkalne, przedpokoje, kuchnie, biura czy sale posiedzeń temperatura nie może być niższa niż +20 stopni Celsjusza. Natomiast w przypadku łazienek, szatni, pływalni czy oddziałów położniczych musi to być minimum +24 stopnie" - czytamy w ustawie.

Zgodnie z powyższym, jeśli temperatura zmierzona w poszczególnych pomieszczeniach jest niższa, to powinien być to sygnał dla zarządcy, że należy włączyć ogrzewanie w bloku.

Jeżeli zarządca budynku nie włączy ogrzewania w odpowiednim momencie, możemy go obciążyć kosztami. Na przykład kosztami leczenia, gdy się rozchorujemy. Możemy też żądać naprawy szkody, gdy z powodu niedogrzania pomieszczeń w domu pojawia się grzyb.

Zimny grzejnik? Zanim wezwiesz fachowca, spróbuj uporać się z tym sam