Koniec z szaleńczą jazdą po Gocławiu. Policja zatrzymała 23-letniego kierowcę BMW

Pisk opon, gwałtowne przyspieszanie i szaleńcza jazda kierowcy, która niedawno uprzykrzała życie mieszkańcom Gocławia, właśnie dobiegła końca. Stołeczni policjanci zatrzymali 23-latka kierującego charakterystycznym BMW w kolorze moro.

Nie upłynął nawet tydzień, a policji udało się namierzyć i zatrzymać pirata drogowego, który w zeszły czwartek w okolicach skrzyżowania ul. Jana Nowaka Jeziorańskiego z ul. Skalskiego, zakłócał spokój mieszkańcom osiedla.

Mężczyzna szalał za kierownicą BMW w kolorze moro. Kierowca pojechał w stronę ronda. Jechał tak szybko, że pokonał je bokiem. Na koniec wyprzedził jeszcze na podwójnej ciągłej. Wtedy doszło nawet do nieudanej próby obywatelskiego zatrzymania kierowcy. Pan Dawid, który był akurat na spacerze, wybrał numer alarmowy i wyszedł na ulicę przed maskę samochodu, żeby uniemożliwić mu przejazd. Ostatecznie dał jednak za wygraną, bo obawiał się, że kierujący samochodem może być pijany albo pod wpływem narkotyków.

 

Stołeczna policja podała właśnie na Twitterze, że zatrzymała 23-letniego Damiana D.

"Czynności prowadzone są w kierunku art. 160 kk. Zatrzymany trafił do policyjnego aresztu. Liczne sygnały ze strony mieszkańców Warszawy pokazują, że nie ma przyzwolenia dla "głupoty" za kierownicą!!!" - napisali policjanci.

Pomyśl, zanim wyprzedzisz lub wyminiesz inne auto. Życie człowieka jest cenniejsze niż twój pośpiech