Sztab Jakiego: miasto nie ma na budowę III linii metra. Ratusz: unijne środki są zagrożone. Przez PiS

Politycy PiS w ramach akcji #ObiecankiRafałaiHanki informują, że miasto do 2045 roku nie ma środków finansowych na obiecaną przez Rafała Trzaskowskiego budowę III linii metra na Gocławek. Stołeczny ratusz dementuje informację i dodaje, że przez PiS zagrożone są negocjacje na pozyskanie środków z funduszy unijnych.

Radny PiS z Pragi-Południe, Dariusz Lasocki poinformował, że w Wieloletniej Prognozie Finansowej Warszawy na lata 2018-2045 nie uwzględniono budowy III linii metra na Gocław, której budowę obiecuje w swojej kampanii Rafał Trzaskowski. Wcześniej radny skierował pytania o zaplanowane na lata 2018-2045 inwestycje do Urzędu Miasta, ZTM-u i spółki Metro Warszawskie. Odpowiedzi listowne zamieściło na swojej stronie TVP Info - ratusz poinformował w nich, że "środki na realizację III linii metra zostaną zarezerwowane w budżecie w oparciu o możliwości finansowe miasta oraz szanse na pozyskanie środków zewnętrznych z funduszy UE w perspektywie finansowej 2121-2027".

PiS o Trzaskowskim: "50 lat niezrealizowania obietnicy budowy metra"

Sprawę "braku środków do 2045 roku" na zapowiadaną przez Rafała Trzaskowskiego budowę metra na Gocław nagłośnił sztab Patryka Jakiego w ramach akcji #ObiecankiRafałaiHanki, która ma wypunktowywać propozycje wyborcze kandydata Koalicji Obywatelskiej.

"50 lat niezrealizowania obietnicy budowy metra na Gocław (brak środków do 2045r.)!" - napisał na swoim Twitterze Jacek Ozdoba, rzecznik sztabu wyborczego Patryka Jakiego.

Sprawę skomentował także członek sztabu Jakiego, Paweł Lisiecki.

"Od 2006 r. w każdej kampanii wyborczej warszawiacy są mamieni przez Platformę Obywatelską budową metra, ale w Wieloletniej Prognozie Finansowej Warszawy nie została wpisana np. rozbudowa metra na Gocław, czyli jego III linia" - powiedział podczas konferencji prasowej. 

Warszawska Prognoza Finansowa - stanowisko ratusza

Postanowiliśmy zapytać warszawski ratusz, dlaczego w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2018-2045 nie przewidziano rozbudowy III linii metra na Gocław. Okazuje się, że nie ma w tym nic nadzwyczajnego.

- To kwestia podstawowej wiedzy na temat tego, jak się dzieli budżet miasta. Żeby dana inwestycja mogła zostać wpisana do Wieloletniej Prognozy Finansowej, musi zostać wskazane źródło jej finansowania - powiedział w rozmowie z Metrowarszawa.pl Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego ratusza. 

W prognozie finansowej nie uwzględniono więc propozycji wyborczych żadnego z kandydatów, bo na ich realizację nie pozyskano jeszcze finansowania. Jak dodaje Bartosz Milczarczyk, nie oznacza to jednak, że propozycje kandydatów na prezydenta Warszawy nie mogą zostać później dopisane do budżetu Warszawy.

- Musimy pamiętać, że budżet Warszawy zmienia się co roku. Prognoza finansowa nakreśla tylko kierunek zmian, kluczowe będą negocjacje finansowe i wskazanie źródła finansowania - tłumaczy rzecznik Urzędu Miasta. - Nieprawdą jest, że miasto nie planuje rozbudowy warszawskiego metra - dodaje.

Fundusze unijne - "osłabiona pozycja negocjacyjna"

Milczarczyk zwraca jednocześnie uwagę, że od samej treści Wieloletniej Prognozy Finansowej znacznie bardziej istotny jest teraz los negocjacji środków z budżetu Unii Europejskiej na kolejne lata, które są kluczowe dla warszawskich inwestycji.

Jak tłumaczy, dotychczas miastu udało się pozyskać z funduszy Unii Europejskiej 8 miliardów złotych. Bez nich realizacja wielu inwestycji - w tym rozbudowy metra - nie byłaby możliwa.

- Warszawa w przeciwieństwie do innych miast, na przykład Sofii, realizuje budowę metra z budżetu własnego i funduszy unijnych. Nie pomaga w tym rząd, a z samego budżetu miastu nie udałoby się wybudować tych inwestycji - tłumaczy Bartosz Milczarczyk.

Jak dodaje, niedługo mają rozpocząć się negocjacje perspektywy finansowej po 2023 roku. To od nich będzie zależało, jaki budżet zostanie przyznany Warszawie. 

Od tych negocjacji będzie zależał los inwestycji w Warszawie, a w tym momencie nasza pozycja negocjacyjna jest osłabiona, bo Komisja Europejska uwzględnia takie kwestie, jak przestrzeganie praworządności w danym kraju - mówi rzecznik ratusza.

Jak dodaje, pozyskanie funduszy unijnych może być trudniejsze niż wcześniej.

"Jest realna obawa, że działania PiS-u sprawią, że zostanie nam przyznanych mniej środków z funduszy unijnych, a to na pewno będzie miało przełożenie na inwestycje w Warszawie" - tłumaczy Bartosz Milczarczyk.

Jedziesz rowerem i nagle... gdzie się podziała droga? Takich miejsc w Warszawie jest mnóstwo [WIDEO]