Dilerzy zrobili ustawkę w mieszkaniu. Policja zrobiła nalot w trakcie transakcji

Policjanci z Mokotowa od kilku miesięcy rozpracowywali operacyjnie grupę handlującą narkotykami w Warszawie. Funkcjonariusze zrobili nalot podczas kolejnej transakcji.

Szajka handlarzy wynajęła mieszkanie w Ursusie. Tam przygotowali sobie punkt sprzedaży narkotyków. Jeden z ostatnich klientów, kilka dni temu podjechał taksówką pod wskazany adres. Chciał kupić amfetaminę. Policja wkroczyła do akcji, kiedy wszyscy byli w mieszkaniu i prawie doszło do finalizacji zakupu.

Cztery kilogramy amfetaminy

W trakcie przeszukania mieszkania, policjanci zabezpieczyli cztery kilogramy zbrylowanej amfetaminy, czyste druki recept, pieczątki, blankiety zaświadczeń lekarskich oraz ponad dwa tysiące złotych w gotówce.

- Zebrane w tej sprawie dowody pozwoliły na przedstawienie zarzutów posiadania znacznej ilości narkotyków Dorocie B. Kamilowi K. i Kamilowi G., którzy zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im kara 10 lat więzienia - mówi Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

Jak dodał, zarzuty usłyszał również niedoszły klient. W taksówce, która przyjechał zostawił kilka działek marihuany. Grozi mu do trzech lat więzienia.

Ubiór i narkotyki, czyli moda psychodeliczna

Więcej o: