Nad rzeką z kolegami testował broń ostrą. "Strzelał do wędkarzy. Szarpał się z policjantami"

Sąd tymczasowo aresztował 29-letniego mężczyznę, który nad Bugiem na wysokości Serocka (woj. mazowieckie) w trakcie imprezy testował nielegalnie posiadaną broń.

Łukasz A. razem z kolegami zorganizował imprezę nad rzeką. Nad ranem 29-latek postanowił przetestować nielegalnie nabytą broń. Kilka razy oddał strzał w kierunku dwóch wędkarzy. Na szczęście nikt nie został ranny.

Mężczyźnie było mało wrażeń, dlatego kilka godzin później, w sąsiedniej miejscowości zaczął wybijać szyby w autach zaparkowanych przed jednym ze sklepów.

Złapał go komendant

Krewkiego 29-latka zauważył komendant policji w Serocku. - W pewnym momencie wulgarnymi słowami znieważył jednego z funkcjonariuszy i gdy usłyszał, że jest za to zatrzymany, rzucił się do ucieczki w kierunku pobliskich zarośli. Policjanci natychmiast podjęli za nim pościg – mówi kom. Jarosław Florczak z komendy powiatowej policji w Legionowie.

Po krótkim pościgu udało się zatrzymać Łukasza A. Mężczyzna miał pecha, bo kiedy siedział skuty kajdankami w radiowozie zauważyli go wędkarze, do których strzelał kilka godzin wcześniej.

- Policjanci natychmiast udali się w miejsce wskazane przez świadków i potwierdzili ich relacje. W prowizorycznym obozowisku nad Bugiem znaleźli i zabezpieczyli 15 łusek od amunicji bojowej kalibru 9 mm. Odnaleźli też pistolet, z którego padały strzały i dwa magazynki, a w jednym z nich trzy naboje – precyzuje komisarz Florczak.

15 lat więzienia

29-latek usłyszał osiem zarzutów, między innym nielegalne posiadanie broni, narażanie na utratę życia lub zdrowia, zniszczenia mienia oraz gróźb karalnych, znieważenia i stosowania przemocy w stosunku do interweniujących policjantów.

Grozi mu do 15 lat więzienia. W przeszłości był karany za paserstwo.

Czy tak będzie wyglądać policja przyszłości? Niepozorny samochodzik jest zaawansowanym robotem