Wybory samorządowe. Pani Joanna otrzymała nietypowy telefon. "Pytania sugerowały, że Jaki to mąż stanu"

Z mieszkanką Warszawy przeprowadzono nietypową ankietę. Jej zdaniem pytania sugerowały, że lepszym kandydatem na prezydenta Warszawy od Rafała Trzaskowskiego jest Patryk Jaki.

Mieszkanka Warszawy, Joanna Szulc, napisała na Facebooku, że przeprowadzono z nią nietypową, telefoniczną ankietę na temat wyborów samorządowych. Ankieterka zadzwoniła z numeru 25 786 02 00. Zadzwoniliśmy - był zablokowany.

Pytania miały być tendencyjne i sugerować, że lepszym kandydatem w wyborach na prezydenta Warszawy od Rafała Trzaskowskiego jest Patryk Jaki. "Pytania były sformułowane w taki sposób, że gdybym nie interesowała się polityką, wyszłabym z tej rozmowy z wrażeniem, że Patryk Jaki jest doświadczonym i mężnym reformatorem" - pisze. Szulc postanowiła nagłośnić sprawę i ostrzec przed ankietą innych.

Wybić rozmówcę z rytmu

Rozmowę z Joanną Szulc przeprowadzono w poniedziałek. Po odebraniu telefonu kobieta została poinformowana, że to badanie opinii dotyczące wyborów samorządowych.

- Pomyślałam, że pociągnę temat i dowiem się, o co chodzi. Wszystko było przedstawione neutralnie - mówi. Jak dodaje, ankieta miała trwać 15 minut, a trwała prawie pół godziny, mimo że odpowiedzi były udzielane szybko.

- Była zaprojektowana na zmęczenie rozmówcy - twierdzi Szulc i dodaje: Jestem z wykształcenia socjologiem i psychologiem, w mojej ocenie były tam zastosowane różne triki, które miały wybić rozmówcę z rytmu i sprawić, żeby stracił orientację - mówi kobieta.

Jak opowiada, ankieterka prosiła ją m.in. o ocenienie zachowania kandydatów w skali. Skala się jednak zmieniała - raz była od 1-5, innym razem od 1-6. - Po pewnym czasie nie wiedziałam już, czy jeżeli odpowiem "3" to oznacza, że nie mam zdania, czy że raczej oceniam daną sprawę źle - opisuje.

Szulc miała opowiedzieć również na temat uczestnictwa w protestach oraz o preferencjach dotyczących tytułów prasowych. Zapytano ją też, który z kandydatów na prezydenta Warszawy jest... ładniejszy.

Kandydat PIS-u był faworyzowany

Zdaniem kobiety w rozmowie ankieterka wyraźnie faworyzowała kandydata PiS-u, Patryka Jakiego. Podawała przykłady jego działań, które dotyczyły zapobiegania przestępczości czy dbania o porządek. Podkreślała też wysiłki wkładane w rozwiązanie afery reprywatyzacyjnej.

Jednocześnie, zdaniem Szulc, podawała wiele kontrprzykładów mających na celu zbudowanie negatywnego wizerunku kandydata PO. 

Zgłaszają się kolejni ankietowani

Zdaniem Joanny Szulc ankieta może wpłynąć na opinię osób, które nie mają jeszcze wyrobionego zdania na temat kandydatów startujących w wyborach samorządowych. - Gdybym nie była osobą, która się tym interesuje i która ma ugruntowane poglądy, to mogłabym nabrać przekonania, że Patryk Jaki jest moim bohaterem - mówi.

Zdecydowała się nagłośnić sprawę na Facebooku. Pod jej postem zgłosiły się osoby, które również brały udział w tym samym badaniu opinii. Potwierdzają, że pytania były tendencyjne i faworyzowały kandydata PiS-u.

"Na wiele pytań nie dałam żadnej odpowiedzi. Powiedziałam babce, że są źle skonstruowane albo żadna odpowiedz mi nie pasuje" - pisze pani Iwona.

"Miałam taką samą rozmowę, tyle że po czwartym pytaniu z metryczki (Warszawa, Mokotów, wykształcenie) pani mi podziękowała" - opowiada pani Małgorzata.

Nie ma pewności, która firma przeprowadza badanie. Numer, z którego dzwoniono, jest zablokowany.

Jeśli przeprowadzono z Tobą podobną ankietę, skontaktuj się z nami i opowiedz nam o tym: listy_do_metrowarszawa@agora.pl.

Jedziesz rowerem i nagle... gdzie się podziała droga? Takich miejsc w Warszawie jest mnóstwo [WIDEO]