"Mordercy kobiet", "Rwanda - pamiętamy". Drzwi do kurii wymalowane

Ktoś wymalował sprayem elewację trzech budynków należących do warszawskich archidiecezji. Sprawą zajmuje się policja.

Przy ulicy Floriańskiej na drzwiach i schodach siedziby kurii warszawsko-praskiej pojawiły się napisy „Oto ciało moje, oto krew moja. Wara Wam”. Natomiast na chodniku domalowano „Rwanda – pamiętamy”. Podobne hasła zobaczymy również na elewacji Plebanii Archikatedry św. Jana Chrzciciela oraz Domu Arcybiskupów Warszawskich.

- Napisy zauważył we wtorek rano jeden z pracowników kurii. Na miejsce wezwano policję, która zabezpieczyła ślady – mówi Marcin Tafejko z biura prasowego kurii. Samej treści napisów nie chciał komentować.

Masakra ludności cywilnej

Niewykluczone, że hasła są powiązane z poniedziałkową decyzją Sejmu, w sprawie powołania podkomisji, która ma zająć się obywatelskim projektem ustawy zaostrzającym prawo antyaborcyjne. Również w poniedziałek przed Sejmem odbył się protest zorganizowany przez Ogólnopolski Strajk Kobiet.

Z kolei napis „Rwanda – pamiętamy” nawiązuje do masakry ludności cywilnej w Rwandzie podczas wojny domowej w 1994 roku.

Arcybiskup obojętny?

Co łączy obie sprawy? Arcybiskup Henryk Hoser, który w grudniu ubiegłego roku przestał kierować kurią warszawsko-praską. Wcześniej był misjonarzem w Afryce. Wielokrotnie zarzucano mu bierność wobec masakry. Sam zainteresowany tłumaczył, że akurat w czasie walk nie było go w Rwandzie.

Arcybiskup jest znany również z kontrowersyjnych wypowiedzi na temat kobiet i zapłodnienia metodą in vitro. O samej metodzie mówi, że „to rodzaj wyrafinowanej aborcji”, a ciąże w wyników gwałtów są „jednostkowe”.

Oto do czego prowadzi całkowity zakaz aborcji. Salwador powinien być dla Polaków ostrzeżeniem