Morderstwo w wesołym miasteczku. Między pracownikami doszło do awantury

W weekend podczas imprezy pracowniczej w wesołym miasteczku doszło do tragedii. Jeden z pracowników obsługi ugodził drugiego nożem. Sprawę bada prokuratura.

Jak informuje Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga, do zdarzenia doszło w nocy  z piątku na sobotę w wesołym miasteczku przy skrzyżowaniu ulic Radzymińskiej i Fantazyjnej na warszawskim Targówku.

Ugodził nożem w okolice serca

- W trakcie spotkania towarzyskiego zakrapianego alkoholem między dwoma pracownikami doszło do kłótni. Jeden z z nich, Michał K., ugodził nożem drugiego - mówi Saduś. Jak dodaje rzecznik, K. cios w klatkę piersiową, w okolice serca. - Mężczyzna zmarł - mówi Saduś.

Jak informuje rzecznik, mężczyźni mieli pokłócić się o pracę. Tuż po zdarzeniu właściciel wesołego miasteczka powiadomił policję i pogotowie, nad ranem na miejscu pojawił się również prokurator. - Oględziny trwały cztery godziny. Zatrzymano również 29-letniego Michała K. Podejrzany przyznał się do zarzucanego mu czynu - podaje Saduś.

W poniedziałek sąd, na wniosek prokuratury, zadecydował o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. - W dalszym ciągu przesłuchiwani są świadkowie - dodaje Saduś. Jak informuje, wesołe miasteczko działa w trybie objazdowym, ale stale. Pracownicy są Polakami. 

Byłeś świadkiem niepokojącego zdarzenia? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Na dworcach puszczono komunikat o obozach koncentracyjnych. Pasażerowie zaskoczeni