Kierowca przyjechał i zostawił przesyłki pod drzwiami poczty. "Można wybierać dowolnie". Poczta Polska komentuje

"Gdyby ktoś w Miłosnej nie mógł doczekać się paczki..." - napisał pan Norbert pod zdjęciem paczek leżących przed urzędem pocztowym w Sulejówku. Z jego relacji wynika, że nikt ich nie pilnował. Poczta Polska skomentowała tę sprawę.

W grupie zrzeszającej mieszkańców Sulejówka i okolic na Facebooku pojawiło się zdjęcie sterty paczek. Wszystkie leżały przed drzwiami poczty i wygląda na to, że nikt ich nie pilnował. 

"Paczki można wybierać dowolnie"

Gdyby ktoś w Miłosnej nie mógł doczekać się paczki... Kierowca Poczty Polskiej nie miał czasu albo ochoty czekać - napisał pan Norbert, który zauważył paczki.

Na zdjęciu widać, że kilkadziesiąt paczek pocztowych zostało zostawionych przed urzędem. Pan Norbert mówi, że zrobił zdjęcie około godziny 7:30. Z tego, co mu wiadomo, nikt nie nadzorował paczek. Dodaje, że próbował znaleźć kogoś odpowiedzialnego za przesyłki - pukał do drzwi poczty, ale były zamknięte, a w środku nikogo nie zauważył. 

Można było sobie dowolnie wybierać - ironizuje pan Norbert. 

Zostawione przesyłki przed pocztą w SulejówkiemZostawione przesyłki przed pocztą w Sulejówkiem Fot. Facebook

Bo nie ma podjazdu od zaplecza

Udało nam się ustalić, że zdjęcie zostało zrobione przed Urzędem Pocztowym w podwarszawskim Sulejówku, który znajduje się przy ul. 3 Maja 5.

O skomentowanie sprawy poprosiliśmy biuro prasowe Poczty Polskiej S.A. 

W wysłanej do redakcji odpowiedzi wytłumaczono nam, że dostawa przesyłek pocztowych w tej placówce zawsze odbywa się w taki sposób, ponieważ samochód dostawczy nie ma możliwości podjazdu od strony zaplecza poczty. 

Podkreślono jednak, że przesyłki nie były pozostawiane przed urzędem bez nadzoru. "Były pod nadzorem naszych pracowników, którzy znajdowali się chwilowo wewnątrz budynku" - czytamy w odpowiedzi. 

Jak zatem panu Norbertowi udało się uchwycić moment, w którym nikt nie pilnował kilkudziesięciu przesyłek? Poczta Polska tłumaczy, że zdarzenie miało "charakter incydentalny".

Zdjęcie zostało wykonane tuż przed otwarciem drzwi. Następnie przesyłki zostały przeniesione do placówki, a pracownik poczty potwierdził zgodność ich liczby i rodzaju - tłumaczy biuro prasowe. 

Poczta Polska S.A. poinformowała również, że do tej pory nie odnotowano żadnych skarg na funkcjonowanie placówki pocztowej w Sulejówku ani na jej pracowników. 

Jesteś świadkiem absurdalnej sytuacji w Warszawie lub jej okolicy? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Cała prawda o warszawskim kebabie. Gdzie zjeść najlepszy? Szukamy z rodowitym Turkiem! [RANKING]