Miasto zorganizowało konsultacje ws. parkingu. Mieszkańcy przyszli i zrobili je po swojemu

Pod boiskiem szkolnym na ul. Spiskiej ma powstać parking podziemny. Władze miasta zorganizowały konsultacje. Mieszkańcy nie byli jednak zadowoleni z tego, jak miały wyglądać. Postanowili to zmienić.

O sprawie poinformowali Ochocianie Sąsiedzi na Facebooku. Opisali przebieg wczorajszych konsultacji ws. parkingu podziemnego na ul. Spiskiej na Ochocie. Plan zakłada bardzo bliskie sąsiedztwo parkingu ze znajdującą się tam Szkołą Podstawową nr 97. Miałby znaleźć się tuż pod boiskiem szkolnym. 

Pomysł ten wzbudził dużo kontrowersji wśród mieszkańców Starej Ochoty oraz rodziców dzieci uczęszczających do podstawówki. 

Według Ochocian budowa parkingu oznacza przede wszystkim zniszczenie niedawno wyremontowanego boiska szkolnego i placu zabaw oraz wycinkę znajdujących się tam drzew. Nie podoba im się również to, że aby zbudować nowy parking, trzeba będzie zlikwidować istniejące już darmowe miejsca parkingowe przy ulicy. Zaznaczają, że opłacenie 1 z 400 miejsc parkingowych, które mają powstać w podziemiu, przekracza możliwości większości okolicznych mieszkańców.

"To nie konsultacje. To parodia"

W związku z projektem budowy władze miasta ogłosiły termin konsultacji społecznych. "Porozmawiajmy o parkingu podziemnym na Spiskiej" - informowali urzędnicy. Mieszkańcy Ochoty zwrócili jednak uwagę, że forma konsultacji nie spełnia ich oczekiwań. Plan zakładał indywidualne spotkania z przedstawicielami ZTM (inwestorem parkingu) oraz urzędnikami ze stołecznego ratusza. 

Piszą 'porozmawiajmy', ale w rzeczywistości nie chcą żadnej realnej rozmowy ani dyskusji o inwestycji, której sprzeciwiają się mieszkańcy Starej Ochoty, a zwłaszcza społeczność Szkoła Podstawowa nr 97 - pisali Ochocianie Sąsiedzi

Dodawali, że miasto próbuje uniknąć dyskusji plenarnej, podczas której mieszkańcy będą mogli usłyszeć nie tylko opinie urzędników, ale i swoje nawzajem. Zdaniem Ochocian przez to nie mogliby wymienić się argumentami. 

Mieszkańcy sami urządzili konsultacje

Spotkanie z inwestorem i urzędnikami ratusza odbyło się w zeszłą środę. Mieszkańcy Ochoty dopilnowali, aby forma konsultacji była dopasowana do ich potrzeb. 

Skoro miasto nie chciało prawdziwych konsultacji, licznie przybyli mieszkańcy urządzili je sami. Spotkanie zamieniło się w żywiołowy wiec protestacyjny przeciwko budowie garażu. Rodzice uczniów przynieśli mikrofon, mówcy po kolei zbierali gromkie brawa - relacjonują Ochocianie Sąsiedzi. 

Ochocianie dodają w rozmowie z Metrowarszawa.pl, że urzędnicy i przedstawiciele inwestora musieli przyjąć warunki mieszkańców, bo liczba przybyłych i poziom wzburzenia nie pozwalały zrealizować spotkania w planowanej formule.

Przymusu oczywiście nie było, ale w gwarze dwustu osób trudno było rozmawiać indywidualnie przy stoliku. Przedstawiciele inwestora i urzędnicy próbowali odpowiadać na nasze pytania. Dyskusja odbywała się w formie kolejnych wypowiedzi do mikrofonu - relacjonują nam Ochocianie Sąsiedzi. 

To jak wyglądało spotkanie można zobaczyć na nagraniach, które krążą w internecie. Widać na nich, że przy przygotowanych stołach siedzą tylko osoby, które uzupełniają ankiety.

Dwie ankiety, jedne konsultacje

Wśród zebranych krążyły dwie ankiety - jedna przygotowana przez urzędników, druga przez mieszkańców. Ochocianie mówią, że w tej kwestii urzędnicy ponownie ich zawiedli. Na ankiecie przygotowanej przez organizatorów konsultacji widniała jedynie pusta strona na uwagi oraz "szczegółowy formularz oceny jakości... konsultacji".

Rodzice przygotowali jednak własną ankietę, stawiającą zasadnicze pytania (...). A na koniec uczestnicy spotkania samodzielnie policzyli głosy wrzucone do urny i sporządzili protokół. Oddano 3 głosy za budową, 240 przeciwko! - piszą Ochocianie Sąsiedzi

Jesteś świadkiem oburzającego wydarzenia w Warszawie lub jej okolicy? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Rondo przy Wołoskiej w Warszawie niebezpieczne? Jak poruszać się po rondzie z pięcioma pasami?