Dzieci uczyły się grać na flecie "Odę do radości". Pojawiły się skargi. Jest odpowiedź burmistrza

Radny PiS alarmował, że dzieci na Żoliborzu uczą się grać na fletach kontrowersyjny utwór. Chodziło o "Odę do radości" Beethovena. Burmistrz dzielnicy wytłumaczył mu, że utwór jest odpowiedni i wręcz rekomendowany przez MEN.

W połowie maja informowaliśmy o tym, że jeden z radnych z warszawskiego Żoliborza wystosował na prośbę jednego z mieszkańców dzielnicy skargę do burmistrza. Poinformował w niej, że dzieci uczęszczające na zajęcia do ośrodka Ognisko Pracy Pozaszkolnej "Żoliborz", uczą się grać na fletach... "Odę do radości" - utwór nazwany w interpelacji "kontrowersyjnym". 

Zdaniem Marka Pękala, radnego dzielnicy, utwór ten jest nieodpowiedni, gdyż jest hymnem Unii Europejskiej - organu, który "atakuje Polskę i zachodzące w niej zmiany". Zdaniem polityka PiS dzieci powinny uczyć się patriotycznych utworów takich jak "Mazurek Dąbrowskiego", "Bogurodzica" czy "Rota". Żądał interwencji burmistrza i natychmiastowego zaprzestania nauki gry tego utworu.

Burmistrz nie widzi nic złego w "Odzie" 

W poniedziałek opublikowano odpowiedź burmistrza dzielnicy Żoliborz Krzysztofa Bugli na interpelację radnego. Burmistrz wyjaśnił w niej, że utwór "Oda do radości" jest nie tylko odpowiedni, ale wręcz rekomendowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. 

Podstawa programowa kształcenia ogólnego w zakresie muzyki zakłada: kreowanie ekspresji muzycznej, znajomość pojęć, wybitnych dzieł danej epoki i ich twórców od J. S. Bacha i L. von Beethovena po K. Pendereckiego i W. Kilara, ale przede wszystkim tworzenia dogodnych warunków dla powstania własnych preferencji muzycznych u dzieci - czytamy w dokumencie wystosowanym przez burmistrza Buglę.

Dalej dodaje również, że w materiałach dla nauczycieli przygotowanych przez MEN "Oda do radości" figuruje jako jeden z rekomendowanych utworów do nauki gry na wybranym instrumencie.

Burmistrz Żoliborza podkreślił również, że utwór ten nie został narzucony dzieciom przez prowadzących zajęcia. Podopieczni wybrali go samodzielnie, a ich rodzice nie mają wobec tego nic przeciwko. Co więcej, jak pisze Bugla, rodzice uczniów "negatywnie ustosunkowali się do prośby radnego o zaprzestanie gry ww. utworu".

Żywię nadzieję, że dla wszystkich priorytetem jest stworzenie podopiecznym placówek edukacyjnych takich warunków, aby mogli oni w sposób swobodny tworzyć muzyczne preferencje, rozwijać talenty i realizować pasje - kończy swoją odpowiedź burmistrz Żoliborza. 

Miejmy nadzieję, że dzięki odpowiedzi burmistrza, dzieci z ośrodka Ognisko w spokoju będą mogły teraz kontynuować naukę. 

Jesteś świadkiem nietypowego wydarzenia w Warszawie lub jej okolicy? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Już wkrótce rozpocznie się budowa. Na warszawiaków czeka niespodzianka