"Policjant" z butelką wódki w kieszeni zrugał warszawiaków za picie. Zadzwonili na komisariat

Na komendę na Pradze-Południe wpłynęło zgłoszenie o mężczyźnie podającym się za policjanta, który krzyczy na ludzi, bo piją alkohol w plenerze. Czujność ludzi wzbudziła jednak... wystająca z jego kieszeni butelka wódki.

Policjanci z komendy na warszawskiej Pradze-Południe otrzymali nietypowe zgłoszenie. Poinformowano, że po okolicy kręci się mężczyzna podający się za policjanta, ale prawdopodobnie nim nie jest.

"Policjant" z butelką wódki w kieszeni

Z relacji osób, które zaalarmowały policję, wynikało, że mężczyzna podający się za policjanta podszedł do nich i zwrócił uwagę, że nie powinni pić piwa w miejscu publicznym. Miał pokazać odznakę policyjną i wulgarnie ich uciszać i pouczać. 

Gdyby na tym historia się zakończyła, mężczyznę można byłoby pochwalić za piękną postawę obywatelką. Niestety, świadkowie powiedzieli, że pan, który podawał się za policjanta sam był pod wyraźnym wpływem alkoholu, a z jego kieszeni wystawała butelka wódki. 

Odznakę kupił od nieznajomego

Policjanci udali się na poszukiwania mężczyzny. Nie szukali jednak długo. Zauważyli "policjanta" po zaledwie kilku minutach.

Po wylegitymowaniu okazało się, że mężczyzna to 32-letni Daniel P. Od razu sprawdzono również odznakę policyjną, którą posługiwał się wcześniej. Okazało się, że była podrobiona. Daniel P. tłumaczył, że kupił ją od nieznajomego. Wytłumaczył również dlaczego jej użył.

Chciałem zadbać o porządek publiczny i spokój - miał powiedzieć fałszywy "policjant".

Daniel P. usłyszał już zarzut podawania się za funkcjonariusza policji.

Jesteś świadkiem nietypowego wydarzenia w Warszawie lub jej okolicy? Napisz do nas na listy_do_metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku.  

Jechał środkiem chodnika przy Marszałkowskiej w Warszawie. Wokół piesi, rowerzyści [WIDEO]

Więcej o: