Azjatycka mafia w stolicy. Dlaczego Wietnamka wyskoczyła przez okno podczas akcji ABW?

Śledczy mają coraz więcej informacji na temat azjatyckiej mafii, która przez trzy lata "wyprała" 5 miliardów złotych. Gangsterzy w workach przynosili pieniądze do banku i wpłacali je na konta podstawionych osób w 60 lokalizacjach na całym świecie.

Grupa swoje przekręty zaczęła w lutym 2015 roku, a ostatnie przelewy wykonano 16 marca tego roku.

Członkowie grupy sprowadzali towar z Azji i sprzedawali w Wólce Kosowskiej. Jedyna Polka w grupie i zarazem księgowa, tak mieszała w dokumentach, żeby nie płacić podatków. - Nie składano deklaracji w urzędach skarbowych lub podawano nieprawdziwe dane sprzedażowe. Ponadto nierzetelnie prowadzono rejestr VAT, nie wystawiano faktur i podrabiano dokumenty – tłumaczy Agnieszka Zabłocka-Konopka z Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Worki pełne pieniędzy

Lewe pieniądze, głównie w dolarach i euro były przynoszone w workach do jednej z placówek bankowych. Następnie gotówka trafiała na konta podstawionych osób w 60 lokalizacjach. - Największe kwoty przekazano na rachunki w Chinach, Hongkongu, Singapurze, Stanach Zjednoczonych, Tajwanie, Wietnamie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich – precyzuje prokurator.

W ten sposób wypłacono poza Polską 5 mld złotych, z czego Skarb Państwa mógł stracić co najmniej 200 mln złotych.

Luksusowe samochody i zegarek

Grupa nie stroniła od luksusu. Świadczy o tym zabezpieczony majątek m.in.: trzy mieszkania w Warszawie, dom w Raszynie, luksusowe auta warte setki tysięcy złotych, zegarek wart 45 tysięcy dolarów i 200 tysięcy dolarów w gotówce. Ponadto na kontach spółek powiązanych z grupą - prokuratura zablokowała 665 tysięcy dolarów i 180 tysięcy euro.

W niektórych mieszkaniach, śledczy zabezpieczyli też spore ilości marihuany i metamfetaminy.

Samobójstwo podczas akcji ABW

Wśród zatrzymanych była 49-letnia Wietnamka. Podczas przeszukania mieszkania na Ochocie, nagle wyskoczyła przez okno mieszkania na trzecim piętrze. Kobieta zmarła na miejscu. Prokuratura ustala teraz, czy agenci postępowali zgodnie z procedurami.

Czytaj więcej: Nie żyje Wietnamka. Po zatrzymaniu przez ABW wyskoczyła przez okno

W trakcie przeszukania mieszkania, agenci trafili na dokumenty potwierdzające, że kobieta jest właścicielką skrytki bankowej. W dniu zatrzymania ulokowane tam było 2,1 mln złotych w różnych walutach. Według „Rzeczpospolitej” kobieta wolała popełnić samobójstwo, niż później tłumaczyć się przed kolegami z grupy skąd miała tyle pieniędzy i dlaczego je ukrywała.

49-latka była partnerką bossa grupy. Według śledczych, była jedną z osób odbierających od handlarzy pieniądze, a później maszerowała z nimi do banku i wpłacała na ustalone konta.

Pędzi na czerwonym i przez przejście dla pieszych. A tam kobieta z dwójką dzieci [WIDEO]

Więcej o:
Komentarze (33)
Tak działa azjatycka mafia w stolicy
Zaloguj się
  • tojajurek

    Oceniono 55 razy 53

    Ciekawe do którego z polskich banków można przynosić worki pieniędzy w różnych walutach i bez żadnej kontroli przesyłać je na zagraniczne konta? Może to specjalna usługa objęta tajemnicą bankową?

  • adamadmiral

    Oceniono 50 razy 36

    Na początek warto aby śledczy zainteresowali się wysypem w Polsce "chińskich sklepów" dlaczego tam obsługa to zwykle polska biedota a za kasą zawsze stoi Azjatka i nie można płacić kartą jak we wszystkich innych sklepach, tylko gotówką., nie ma normalnych paragonów, a reklamacja to fikcja. 😎😮😧

  • nessuno

    Oceniono 33 razy 31

    Od lat wiadomo, że cały ten piedrolnik w Wólce Kosowskiej to wielka pralnia pieniędzy z handlu przemycanymi podróbami i nie tylko. I żaden nasz rządowy geniusz nie ma na to patentu? Ciekawe, kto i ile przytula gotówki pod stołem za tolerowanie tego złodziejskiego burdelu. Łącznie z odpowiednimi służbami.

  • gelbigel

    Oceniono 31 razy 29

    >Gangsterzy w workach przynosili pieniądze do banku

    a jak kowalskiemu wpłynie o kilka tysi więcej niż powinno to bankowa ku... od razu leci do skarbówki

  • brajanu

    Oceniono 27 razy 27

    To ponad 1,5 miliarda w ciagu roku. Ponad 3 miliony dziennie. Na czym taki hajs można zrobic??
    I kto w banku pracował dla gangu, pewnie sam dyrektor.

  • borsuk07

    Oceniono 29 razy 23

    raczej za dużo wiedziała.

  • smileykkk

    Oceniono 33 razy 17

    potrzeba nam wiecej wietnamczykow... :) ludzie sa tacy naiwni zawsze sciagaja nam problemy. to jak z tymi latynosami... uwielbiam kulture ale jak zaczynaja przyjezdzac te same problemy. meksyk... a wracajac do tego handlu z importu.. same plusy. najpierw nam mowia ze sa nam potrzebni bo niedobory w gospodarce. pozniej sciagaja ich... ci otwieraja biznesy i nie pracuja w sektorach ktore maja niedobory ale konkuruja z rodzimymi handlowcami ktorzy...placa podatki. dalej sciagaja wiecej specjalistow... ktorzy mowia w ich jezyku biznes kwitnie. obywatelstwa rozdaja... bo tacy lojajlni i uczynni. A nasz kraj no coz z pewnoscia nie mamy z tego nic. bo importujac tani szajs nam to nie pomaga w niczym (nie tworzy miejsc pracy). panstwo tez nic nie ma (ujemne saldo). do wietnamczykow nic nie mam ale pisza 5 miliardow... moze wiecej to widac ze preceder kwitnal dlugo. musieli wiedziec...

  • punter

    Oceniono 16 razy 16

    Rozumiem, że Wietnamka wpłacająca co parę dni w gotówce miliony złotych to widok powszedni w polskich bankach i nikt nie poczuł się co najmniej zdziwiony ? No to albo zapobieganie praniu pieniędzy w bankach to fikcja, albo to był SKOK Wołomin.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX