"Przepuściłam trzy tramwaje, bo nie było jak wsiąść". Mieszkańcy Woli narzekają na tłok w komunikacji

- "Ludzie stłoczeni jak zwierzęta w klatkach","przepuściłam trzy tramwaje, bo nie było jak do nich wsiąść". Mieszkańcy Woli znów skarżą się na komunikację - pisze w interpelacji radna Aneta Skubida.

Radna niezależna dzielnicy Wola, Aneta Skubida, przekonuje, że mieszkańcy Woli, a zwłaszcza osiedli pogranicza Młynowa i Koła, z okolic ulicy Obozowej, narzekają na tłok w komunikacji miejskiej - zwłaszcza w tramwajach. Piszą, że wydostanie się z ich okolic jest bardzo trudne i wymaga często dużo czasu.

Przepuściła trzy tramwaje

Jak donosi radnej jedna z mieszkanek, ostatnio przepuściła trzy tramwaje, bo nie było jak do nich wsiąść. Inna, że o wejściu do tramwaju z wózkiem w ogóle można zapomnieć.

Radna twierdzi, że powodem dla takiego stanu rzeczy może być fakt, że ten fragment Woli dynamicznie się rozwija - powstaje tam wiele nowych osiedli. Ponadto trwają tam prace nad budową II linii metra, część ulic jest również zamknięta.

Zwiększyć częstotliwość kursowania tramwajów

Radna apeluje o przeprowadzenie badań napełnienia w komunikacji miejskiej oraz kierunku przepływów potoku pasażerów. A także dokonania stosownych analiz i wprowadzenia odpowiednich rozwiązań, jak zwiększenie częstotliwości kursowania tramwajów czy zastąpienie małych składów tramwajowych większymi. 

Czy na Woli rzeczywiście sytuacja jest tak poważna? O komentarz do sprawy poprosiliśmy Zarząd Transportu Miejskiego.

Czy rzeczywiście tramwaje na Woli są przetłoczone? Gdzieś jeszcze w Warszawie są takie problemy? Napisz do nas: listy_do_metrowarszawa@agora.pl

Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Już wkrótce rozpocznie się budowa. Na warszawiaków czeka niespodzianka