"Ktoś wie, co to za obywatel?". Nad Wisłą pojawił się wąż. Jest się czego bać?

Dzielnica Wisła zyskała nowego mieszkańca. Prawdopodobnie to zaskroniec - niegroźny, niejadowity wąż. Co zrobić, jeśli spotkamy go w mieście? Straż miejska wyjaśnia.

Na bulwarach wiślanych pojawił się prawdopodobnie zaskroniec. "Ktoś wie, co to za obywatel?" - pyta Dzielnica Wisła na Facebooku.

Większość komentujących ocenia, że to właśnie niegroźny przedstawiciel połozowatych, czyli właśnie zaskroniec zwyczajny.

Ale straż miejska radzi, by mimo wszystko mieć się na baczności. - Najlepiej zadzwonić, nigdy nie wiadomo, jakiego rodzaju jest to zwierzę. Może się okazać, że to jest coś jadowitego - dowiadujemy się w referacie prasowym.

"Po pierwsze: nie ruszać, po drugie: informować"

Zaskrońców nie ma zbyt dużo w stolicy. Co robić jednak, jeśli już jakiegoś spotkamy? - Zachować spokój i ostrożność, zaskroniec nie jest jadowity. Najlepiej nas powiadomić, wysyłamy Ekopatrol, taki zaskroniec jest zabezpieczany - mówi p.o. rzecznika.

Sytuacje są różne - zdrowe osobniki są wypuszczane na wolność, chore czy ranne mogą trafić do ogrodu zoologicznego.

- Po pierwsze: nie ruszać, po drugie: informować - nasz numer 986 działa całą dobę - podsumowuje straż miejska.

Na jakie niespotykane zwierzęta natrafiliście podczas spacerów po Warszawie? Piszcie na listy_do_metrowarszawa@agora.pl.

Agresywni kibice terroryzowali bulwary wiślane? Mieli pobić kilkanaście osób, a policja była bierna