Pomalowali czerwoną farbą pomnik w parku. "Dekomunizujemy przestrzeń publiczną na własną rękę"

Czerwoną twarz zyskał żołnierz, którego wizerunek widnieje na pomniku Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w parku Skaryszewskim. Obok grupa mężczyzn pod dowództwem Adama Słomki namalowała znaki Polski Walczącej.

W sobotę kilku mężczyzn w biały dzień czerwoną farbą pomalowało pomnik Wdzięczności Żołnierzom Armii Radzieckiej w parku Skaryszewskim na Pradze-Południe. Przechodnie zawiadomili policję, która jednak poprzestała na wylegitymowaniu wandali.

Za akcję odpowiada Adam Słomka z Konfederacji Polski Niepodległej. "Ruski, totalitarny monument w parku Skaryszewskim do likwidacji. HGW i rada miasta nie wykonuje ustawy o usunięciu symboli totalitarnych z przestrzeni publicznej! Przeszkadza za to niektórym nowy pomnik na placu Piłsudskiego" - napisał na Twitterze.

Malowanie monumentu udało się nagrać jednej ze spacerujących w okolicy kobiet. - Proszę przestać demolować pomnik! - krzyczy na filmie ktoś do grupy mężczyzn, która dewastuje pomnik. - To już nie ma prawa istnieć! - odpowiadają ci. Do jednego z zaangażowanych w akcję podchodzi autorka wideo, pytając, z jakiej są organizacji. - Patrioci Polscy - odpowiada mężczyzna (potem mówi o "Ruchu Patriotów").

"Panowie mają prawo go pomalować?"

- Wojewoda ogłosił, że od 31 marca pomnik jest nielegalny, do usunięcia - twierdzi. - Panowie mają prawo go pomalować? - pyta autorka nagrania. - Oczywiście, trzeba zapoznać się z prawem polskim, jest dekomunizacja - odpowiada mężczyzna. W myśl ustawy dekomunizacyjnej, samorządy muszą bowiem do 31 marca tego roku usunąć pomniki, które upamiętniają osoby, organizacje, wydarzenia lub daty symbolizujące komunizm lub inny ustrój totalitarny.

- To jest pomnik nielegalny, proszę prawo sobie zobaczyć - podkreśla uczestnik zajścia. - Dekomunizujemy przestrzeń publiczną na własną rękę - mówi Słomka, który - widać to na nagraniu - własnoręcznie wymalował znaki Polski Walczącej po dwóch stronach monumentu.

Grzywna do 5000 zł lub ograniczenie wolności

Na miejscu pojawiła się policja, która spisała jedynie dane uczestników zajścia. - Do wykroczeń nie zatrzymuje się osób - tłumaczy w rozmowie z Metrowarszawa.pl kom. Joanna Węgrzyniak, oficer prasowy Komendanta Rejonowego Policji Warszawa VII. - Osoby zostały wylegitymowane, zostały im wręczone wezwania i będzie prowadzone postępowanie - dodaje.

Najprawdopodobniej będzie ono dotyczyło wykroczenia z art. 63a Kodeksu wykroczeń. - Potocznie to tzw. graffiti, czyli zamieszczenie napisu, pomalowanie, pewnego rodzaju uszkodzenie - precyzuje Węgrzyniak. Kwalifikacja prawna, jak zaznacza jednak, zostanie dopiero ustalona w toku czynności. Za to wykroczenie sprawcom może grozić grzywna do 5000 zł lub ograniczenie wolności.

3000 zł za czyszczenie pomnika

- Park jest w Zarządzie Zieleni Warszawy, ale obowiązek dbania o czystość i porządek wokół pomników na terenie dzielnicy spoczywa na urzędzie dzielnicy Praga-Południe - mówi w rozmowie z Metrowarszawa.pl rzecznik Andrzej Opala.

Jak dodaje, już w poniedziałek rano pomnik miał być doprowadzony do poprzedniego stanu. Koszt? 3000 zł. Tyle trzeba zapłacić za jednorazowe wyczyszczenie pomnika. - Rocznie dbałość o pomniki w naszej dzielnicy to blisko 20 tys. zł - dodaje rzecznik.

"To jest bulwersujące"

To nie pierwszy raz, kiedy pomnik Wdzięczności jest dewastowany. Wraz z pomnikiem Berlinga przy tzw. skwerze Ryskim (estakada Trasy Łazienkowskiej) jest najczęściej niszczonym monumentem w dzielnicy. Zazwyczaj wandale oblewają je farbą, tak jak i w tym przypadku.

- To jest bulwersujące - ocenia rzecznik. Jak informuje, pomnik Wdzięczności miał być przeniesiony na Cmentarz Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich przy ul. Żwirki i Wigury. Decyzja w tej kwestii należy jednak do Rady Warszawy i na razie nie wiadomo, kiedy to nastąpi. - Konkretów nie ma - rozkłada ręce Opala.

Adam Słomka to działacz opozycji w PRL, polityk, słynący z happeningów. W zeszłym roku np. zakłócił rozprawę Sądu Najwyższego.

Co myślisz o pomnikach żołnierzy radzieckich, które stoją w Warszawie? Powinno się je usunąć czy zostawić? Pisz na listy_do_metrowarszawa@agora.pl.