Dzieci ze szkoły na Bielanach uczą się na korytarzach. A obok są nowe puste sale. "To skandal"

W listopadzie zakończyła się modernizacja dwóch klas w szkole podstawowej nr 77 na Bielanach. Uczniowie jednak muszą uczyć się na korytarzu, bo sale nie mają pozwolenia na użytkowanie. Według ratusza, to można uzyskać dopiero po zakończeniu wszystkich robót.

Od czterech miesięcy dwie wyremontowane sale lekcyjne czekają na uczniów szkoły podstawowej nr 77 na warszawskich Bielanach. Dzieci jednak nie mogą z nich korzystać i uczą się... na korytarzu.

Sprawę opisał portal Tustolica.pl. Jak tam czytamy, wykonawca opuścił plac budowy 10 listopada ubiegłego roku. Od tego czasu w klasach nic się nie dzieje, dopiero niedawno rozpoczęła się procedura odbioru klas.

- Nauka na korytarzach od ponad pół roku to skandal - powiedział Tustolica.pl członek rady rodziców. Ich zdaniem "urzędnicy pokpili sprawę" - za zezwolenia odpowiedzialny jest bowiem urząd dzielnicy. Tymczasem pisma do sanepidu i straży pożarnej wysłano dopiero 1 lutego, trzy miesiące po zakończeniu prac - wynika z dokumentów, do których miał dotrzeć jeden z rodziców.

"Wymagane jest zakończenie wszystkich robót"

- Zakończenie robót budowlanych w części nadbudowy nie oznaczało zakończenia inwestycji - mówi w rozmowie z Metrowarszawa.pl Małgorzata Kink, rzecznik bielańskiego ratusza. Dodaje, że modernizacja obejmowała też zakup wyposażenia kuchni - montaż zakończono w styczniu.

- Przy zgłoszeniu zakończenia inwestycji do Państwowej Straży Pożarnej oraz do sanepidu wymagane jest zakończenie wszystkich robót - podkreśla Kink. - Dopiero po uzyskaniu stanowiska tych służb możliwe jest złożenie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego wniosku o pozwolenie na użytkowanie - wyjaśnia.

Zdaniem anonimowego urzędnika innej dzielnicy, którego cytuje Tustolica.pl, "to tłumaczenie to bzdura". Jak mówi, możliwe są bowiem częściowe odbiory inwestycji.

Brak skarg na burmistrza

Rzecznik dodaje, że kontrole straży pożarnej i sanepidu odbyły się w dniach od 12 do 15 lutego, a 6 marca dzielnica złożyła wniosek do PINB o pozwolenie na użytkowanie. - Niezwłocznie po uzyskaniu zgody pomieszczenia zostaną udostępnione - mówi Kink.

Jak się też dowiadujemy, do Urzędu Dzielnicy Bielany nie wpłynęła żadna skarga na burmistrza Tomasza Mencinę.

Jakie są waszym zdaniem największe problemy stołecznych szkół? Piszcie na metrowarszawa@agora.pl.

Kolejki w Biedronce na Żoliborzu