Przy Pałacu Prezydenckim stanął dzwon Wacław w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej. Zapłacili grosze

Na Krakowskim Przedmieściu, w okolicach kościoła Wizytek, stanął dzwon. Widnieje na nim napis: Dzwon Wacław IV. W hołdzie poległym za Ojczyznę 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

Zdjęcie dzwonu umieścił na Twitterze Mikołaj Nowak. Pisze: 

Polska znormalnieje wtedy, kiedy elita przestanie z katastrofy lotniczej (powstałej z winy błędów ludzkich - raport) robić bitwę narodową. Czyli... nigdy.

Metalowa konstrukcja

Dzwon umieszczony jest na metalowej konstrukcji otoczonej biało-czerwoną taśmą. Jak zauważa reporter tvnwarszawa.pl, brak serca dzwonu. Wymienione na nim zostały również nazwiska prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jego małżonki Marii i ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego. 

Dzwon jest poświęcony nie tylko im, ale również pozostałym 93 członkom delegacji.

Skąd się nagle wziął dzwon pod Pałacem Prezydenckim? Wyjaśnia Zarząd Dróg Miejskich, który wydał zgodę na jego umieszczenie w tym miejscu.

Mieli wszystkie zgody

- O zajęcie pasa drogi wnioskowało stowarzyszenie Ruch Obrony Praworządności. Złożyło wniosek z odpowiednimi zgodami innych organów, w tym Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, Pełnomocnika ds. Traktu Królewskiego czy Biura Architektury m.st. Warszawy - wyjaśnia Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM.

Zgodnie z przepisami wydaliśmy decyzję o zajęciu pasa drogi na okres od 21 grudnia 2017 r. do 15 stycznia 2018 r. Oznacza to, że w tym terminie ten obiekt może być usytuowany w tym miejscu - dodaje.

Jak podkreśla, ZDM pobiera odpowiednią opłatę za zajęcie pasa. - Jest to droga powiatowa, więc w tym przypadku cena za 1 mkw wynosi 1 zł. Kwota za cały okres to 156 zł - mówi Gałecka.

Co myślisz na temat umieszczania tego typu obiektów na Trakcie Królewskim? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl

63 dni w 3 minuty. Tak wybuchało i padało Powstanie Warszawskie [ANIMACJA]