Karpie w foliowej reklamówce i bez wody. Tak sprzedaje się żywe ryby w Warszawie. Sklep odpowiada

W okresie przedświątecznym powraca problem kupowania karpi. Ryby często traktowane są w sklepach niehumanitarnie. GIW informuje, że przepisy nie regulują szczegółowo sposobu postępowania z żywymi rybami.

Nasz dziennikarz Tomasz Golonko był świadkiem traktowania karpi w sklepie w Warszawie. Wysłał do nas nagranie i opowiedział o tym, co widział. 

W reklamówce i bez wody

Wideo powstało w jednym z warszawskich sklepów sieci Selgros. Nasz reporter zauważył, że w koszyku znajdują się dwa żywe karpie. Były zapakowane w foliową siatkę, w której nie było wody. 

- Gołym okiem było widać, że zwierzęta cierpią. To był okropny widok. Inni klienci też zwracali na to uwagę - mówi Golonko.

Dodaje, że w okolicy nie było widać właściciela wózka. Podejrzewa, że mógł obserwować sytuację z daleka i nie wracał ze strachu. 

Właściciel do reklamówki

Tomasz umieścił nagranie również na swoim profilu na Instagramie. "Zaczęło się. Jak męczyć zwierzę. Instrukcja obsługi. Włożyć do reklamówki, nie dodać wody. Czekać. Trzeba być kretynem żeby RYBĘ transportować BEZ WODY. Poku***enie mózgowe nieuleczalne" - napisał. 

Zgadzają się z nim osoby, które widziały nagranie: "Najchętniej to tej reklamówki włożyłbym właściciela. Debilizm!" - mówi kleinepahler. "Co za paradoks, że w wózku obok duszących się ryb stoi woda" - dodaje goslor. "Ludzie są beznadziejni i bezduszni, szlag mnie trafia..." - komentuje olunka_211.

Policja?

Część komentujących zwróciła również uwagę, że w takich sytuacjach należy zgłaszać na policję. Jedna z nich mówiła, że taką informację znalazła na fanpage'u grupy sprzeciwiającej się sprzedaży żywych karpi. 

Tak samo radzi postępować Klub Gaja zajmujący się obroną praw zwierząt. Członkowie organizacji mówią, że jeśli zauważymy jakieś nieprawidłowości, powinniśmy je udokumentować, a następnie wezwać na miejsce policję.

- Policjanci odpowiadają na każde zgłoszenie, więc jeśli ktoś zgłaszałby takie nadużycie, funkcjonariusze musieliby zainterweniować - mówi kom. Sylwester Marczak z biura prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Karpie w świetle prawa

Jak informuje Główny Inspektorat Weterynarii, w Polsce przepisy prawa, w tym przepisy o ochronie zwierząt, nie regulują szczegółowo sposobu postępowania z żywymi rybami. Inspektorat radzi zatem kierować się ogólnymi zasadami wynikającymi z ustawy o ochronie zwierząt. 

Jak transportować karpie?

Nie każdy wie, że karpie mogą być transportowane zarówno w wodzie, jak i bez niej. Jest tylko jeden warunek - skóra ryby nie może przywierać do foliowej siatki. 

Karpie są w stanie "oddychać" przez powierzchnię skóry, więc można przenosić je bez wody. Aby mogło dojść do naturalnej wymiany gazowej, ryby nie można jednak owijać folią. Każda żywa ryba powinna być sprzedawana klientowi w opakowaniu, które posiada elementy odsuwające ciało zwierzęcia od powierzchni opakowania. Mogą to być zarówno pojemniki z „ożebrowaniem”, jak i odpowiednio perforowany wkład z tworzywa umieszczony wokół ciała zwierzęcia. Dodatkowo opakowanie nie może być zamknięte. 

Spytaliśmy autora nagrania, czy zauważył w siatce specjalne separatory. Powiedział, że nic takiego nie widział. 

Co na to sklep?

Skontaktowaliśmy się z kierownikiem sklepu, w którym nagrany został film. Potwierdził, że w lokalizacji sprzedawane są żywe karpie. 

- Jeśli klient życzy sobie, ryba wkładana jest w specjalne opakowanie z żeberkami i wodą albo w torebkę z wkładką, która zapewnia oddzielenie od foliowej powierzchni - mówił kierownik.

Dodał, że niemożliwe jest, żeby ryby w tej lokalizacji sieci Selgros były sprzedawane w reklamówkach foliowych bez odpowiedniego zabezpieczenia. 

Do kierownika sklepu wysłaliśmy również nagranie i poprosiliśmy o odniesienie się do tego, co na nim widać. 

"Na filmie widać wkładkę oddzielającą karpia od foli (w tym roku wkładka w kolorze torebki)" - otrzymaliśmy odpowiedź. 

Kierownik wysłał również zdjęcie wkładki, której używa się w sieci sklepów Selgros:

Wkładki separujące żywe karpieWkładki separujące żywe karpie .

Byłeś świadkiem podobnej sytuacji w sklepie? Podziel się swoją historią lub nagraniem. Napisz do nas na metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

Jechaliśmy świątecznym wagonem metra. "Jak wjeżdżał na peron, było słychać 'WOW'!" [WIDEO]