Zarejestrował kamerą tajemnicze rozbłyski nad Warszawą. Czym są? Wyjaśniamy

W internecie pojawił się film pokazujący "tajemnicze rozbłyski" nad Warszawą. Okazuje się, że owe niepokojące wyładowania to wynik rutynowych badań, które prowadzone są od kilkudziesięciu lat.

Na jednym z kanałów na YouTubie pojawił się film przedstawiający tajemnicze rozbłyski na niebie nad Warszawą

Dziwne rozbłyski w Warszawie

18-sekundowe wideo nagrano 6 grudnia tego roku. Obraz pokazuje linię horyzontu Warszawy. W tle widać dwa nagłe rozbłyski, wyglądające jak wyładowania elektryczne.

Na początku nie było wiadomo, jaka jest geneza rozbłysków. Osoba, która umieściła je w serwisie informowała, że pojawiły się w okolicach Rembertowa. Po kilku dniach od publikacji nazwa się zmieniła. "Tajemnicze błyski Warszawa Bemowo Ursus 6 grudnia 2017" - napisano w tytule.

W opisie filmu dodano, że rozbłyski to efekt badań prowadzonych przez Instytut Energetyki na ul. Mory 8 w Warszawie, a dokładnie przez Laboratorium Zwarciowe. 

Rutynowe badania

Z rozmowy z dyrektorem Instytutu Energetyki, dr hab. inż. Tomaszem Gałką, wynika, że nie może potwierdzić, że nagranie faktycznie pokazuje badanie przeprowadzone na Morach 8. Aby to ustalić, konieczna byłaby dokładniejsza analiza filmu oraz odpowiednia dokumentacja. 

Dodaje, że jeśli film nagrano w Rembertowie - jak głosił pierwszy tytuł wideo - nie ma możliwości, aby widoczne były stamtąd rozbłyski w instytucie na Morach 8. Odległość byłaby zbyt duża.

Potwierdzenie otrzymaliśmy od jednego z pracowników instytutu. Powiedział, że rozbłysk to faktycznie wynik badań prowadzonych w Laboratorium Zwarciowym przez Laboratorium Zwarciowe. Dodał, że testowane były izolatory do linii 110 KV.

Czy rozbłyski są groźne?

Dyrektor Gałka wyjaśnił w rozmowie z metrowarszawa.pl, czym są "tajemnicze rozbłyski". 

- Są to rutynowe badania urządzeń elektrycznych. Można je porównać do wyładowania atmosferycznego, ale o znacznie mniejszej skali - mówi dr Gałka. 

Zapewnia również, że nie powodują one żadnego zagrożenia. 

Skąd to zamieszanie?

Tomasz Gałka powiedział także, że nie rozumie, skąd wzięło się nagłe zainteresowanie zarówno rozbłyskami, jak i samym Instytutem Energetyki. 

- To są badania, które prowadzimy od kilkudziesięciu lat i nigdy nie wzbudzały one emocji. Jestem zaskoczony, że nagle zrobiło się wokół tego zamieszanie - mówi. 

Instytut Energetyki powstał w latach 50. Początkowo funkcjonował jako jednostka badawczo-rozwojowa, w 2010 roku przekształcono go jednak w instytut badawczy. 

Widzieliście, kiedyś podobne rozbłyski na niebie? Podziel się swoim doświadczeniem lub wideo. Napisz do nas na metrowarszawa@agora.pl lub w wiadomości prywatnej na Facebooku. 

embed