"To ewenement na skalę światową". Pozostałe miasta mogą Warszawie tylko pozazdrościć

O sukcesie finansowym PGE Narodowego można mówić, że to "cud nad Wisłą". Nikt nie wierzył, że inwestycja tak szybko zacznie na siebie zarabiać. Spółka PL 2012+ szacuje, że zysk operacyjny za 2017 rok wyniesie 7 mln zł.

Podczas świątecznego spotkania z dziennikarzami Jakub Opara, prezes zarządu spółki PL.2012+, operatora PGE Narodowego ogłosił, że zysk operacyjny za 2017 rok wyniesie 7 mln zł, a liczba gości odwiedzających stadion osiągnie poziom 1,7 mln osób. 

W programie Marcina Piaseckiego prezes przyznał, że to stadion to "ewenement na skalę światową". Przyznał, że jest niewiele podobnych obiektów, które są w stanie na siebie zarobić.

Nie jest kolorowo

Coś w tym musi być, ponieważ pozostałym obiektom wybudowanym na Euro2012 - w Gdańsku, Wrocławiu czy w Poznaniu tak dobrze nie idzie. Do utrzymania większości wybudowanych w ciągu ostatnich lat stadionów trzeba wciąż dokładać publiczne pieniądze.

Jak podawała "Wyborcza Trójmiasto" po sześciu latach od budowy stadionu piłkarskiego w Gdańsku do spłaty zostało jeszcze około 300 mln zł, a spółka będąca właścicielem obiektu zanotowała 27 mln zł straty.

Jak z kolei informuje Business Insider, do stadionu we Wrocławiu trzeba już było dołożyć ponad 50 milionów złotych. Obiekt, jako jeden z nielicznych w Polsce, nie ma sponsora tytularnego.

Nikt również nie wierzył, że stadion aż tak szybko zacznie generować takie zyski. Kilka miesięcy po wybudowaniu PGE Narodowego szefowa resortu Joanna Mucha mówiła, że Narodowy zacznie zarabiać dopiero za dwa lata. Tymczasem już w listopadzie 2012 r. był 500 tys. zł na plusie. 

Skąd ten zysk?

Jak informuje Magdalena Nawara, menadżer ds. relacji publicznych, na zysk składa się wiele różnych działań, m.in. wynajmowanie przestrzeni konferencyjnych na różne eventy i wydarzenia, tak aby żadna przestrzeń nie stała pusta, wielofunkcyjność obiektu, współpraca z firmami na zasadzie B2B, które podnajmują przestrzenie PGE Narodowego.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej prezes Opara wymieniał również takie czynniki, jak organizowanie nowych formatów wydarzeń, takich jak KSW Colloseum, ale także z organizację wydarzeń biznesowych oraz wzrost popularności wycieczek po obiekcie. - Otworzyliśmy się na nowe dyscypliny sportu, dostarczając tym samym nowych wrażeń i emocji naszym gościom - mówił.

Czas wolny

Podkreślił również wagę atrakcji dla mieszkańców. - Chcemy zapewnić naszym gościom możliwości aktywnego spędzenia czasu nie tylko na terenie naszego obiektu, ale również na błoniach PGE Narodowego.

W 2017 roku spółka zakończyła m.in. budowę Integracyjnej strefy zabaw dla dzieci. - W przyszłych latach chcemy stworzyć: strefy treningowe dla rolek, deskorolek i osób uprawiających street workout. Dodatkowo planujemy trasy spacerowe, boiska do streetballa, wypożyczalnię PGE Narodowego i "Zieloną strefę" - dodał Jakub Opara. 

Strzelnica na kilkanaście torów

Jak dodał, w przyszłym roku spółka skupi się na nowych inwestycjach. - Planujemy między innymi otwarcie stałej strzelnicy w pomieszczeniach PGE Narodowego, która będzie dodatkowym elementem funkcyjnym na naszym obiekcie - mówił Jakub Opara.

Planowana strzelnica ma mieć kilkanaście torów o długości 15 metrów. Jej koszt szacowany jest na 6,5 mln zł. W 2018 roku w pierwszym etapie projektu konieczne będzie dostosowanie techniczne przestrzeni sąsiadujących z recepcją główną areny, ponieważ właśnie tam znajdzie się nowa atrakcja. Możliwe tutaj będzie zarówno strzelanie dynamiczne, jak i symultaniczne.

Co jeszcze? W nadchodzącym roku odbędzie się na stadionie Koncert Niepodległościowy, Narodowa Gala Boksu, dwa koncerty Eda Sheerana. Dodatkowo nie zabraknie meczu finałowego Pucharu Polski, Pikniku Naukowego czy Warszawskich Targów Książki.

Które miejsca, obiekty w Warszawie uważasz za najlepsze, najbardziej atrakcyjne? Napisz do nas: metrowarszawa@agora.pl

M. Morawiecki popiera zburzenie PKiN. "Chciałbym, żeby w tym miejscu powstało coś piękniejszego i ważniejszego"