Adrian M. miał śmiertelnie potrącić 16-latkę. Teraz ktoś chce go zabić

Jak dowiedziało się tvnwarszawa.pl w prokuraturze prowadzone jest śledztwo w sprawie podżegania do zabójstwa Adriana M. Mężczyzna jest oskarżony o śmiertelne potrącenie 16-latki w grudniu 2015 r.

W grudniu 2015 roku doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Ktoś śmiertelnie potrącił 16-letnią Magdę na ulicy Świętego Wincentego. Oskarżonym jest Adrian M., który do tej pory nie przyznał się do winy.

Jest realne zagrożenie życia

Jak informuje tvnwarszawa.pl na środową rozprawę Adrian M. przyszedł w obstawie antyterrorystów ubranych w kominiarki i wyposażonych w broń długą. To właśnie 29 listopada mężczyzna miał złożyć wyjaśnienia w sprawie wypadku sprzed dwóch lat.

Wyszło na jaw. że w prokuraturze prowadzone jest śledztwo w sprawie "podżegania do zabójstwa". Informację potwierdza prokurator Michał Saduś. W ocenie śledczych, zagrożenie pozbawienia życia Adriana M. jest realne. 

Tvnwarszawa.pl dowiedziało się również, że prokuratora poprosiła sąd o prowadzenie rozprawy za zamkniętymi drzwiami (do tej pory proces był jawny). Wniosek został uwzględniony. Jednak, jak dodaje serwis, jeszcze przed rozprawą Andrzej "Żurom" Żuromski, raper i prezes Fundacji Pomożecie-Pomożemy, który wspiera rodziców zmarłej Magdy, oświadczył, że Adrian M. przyznał się do winy.

Według doniesień świadków rozprawy, podczas składania wyjaśnień przed sądem Adrian M. miał płakać.

Przestępstwa narkotykowe

Sprawa Adriana M. ma ponadto ścisły związek ze śledztwami toczącymi się w prokuraturze okręgowej, które dotyczą przestępstw narkotykowych. W jednym Adrian M. ma status podejrzanego.

Śledczy zarzucili 26 osobom popełnienie 43 przestępstw z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz dwóch polegających na posiadaniu broni i amunicji oraz ukrywaniu dokumentów.

Uciekł z miejsca wypadku

W grudniu 2015 doszło do tragicznego wypadku z udziałem 16-latki. Magda próbowała pokonać ruchliwą ulicę św. Wincentego w połowie drogi pomiędzy Kondratowicza i Malborską. Wtedy jeszcze nie było tam przejścia dla pieszych. Przeszła między stojącymi w korku samochodami i wpadła pod koła czarnego mercedesa klasy C, który pędził sąsiednim pasem, omijając korek. Kierowca samochodu uciekł z miejsca wypadku.

Policja szukała kierowcy przez kilka tygodni i w końcu zatrzymała 23-letniego wówczas Adriana M.

embed

Dość wizualnego syfu! "Polska przypomina mołdawską serwetę" [MAKE POLAND GREAT AGAIN odc. 11]

Więcej o: