Ludzie oburzeni plakatem "wielkiej Polski" na Lotnisku Chopina. Teraz port lotniczy się tłumaczy

Plakaty z Polską w granicach z 1918 r. mogą zobaczyć przybywający na stołeczne Lotnisko Chopina. Co na to goście, szczególnie ze wschodu? "Naszą intencją nie było nikogo urazić" - mówi rzecznik.

W strefie ogólnodostępnej Lotniska Chopina umieszczono nietypowe plakaty z okazji Święta Niepodległości. Znalazły tam nałożone na siebie dwie mapy - Polski w obecnych granicach i tych z 1918 r.

O sprawie pisaliśmy kilka dni temu. Na plakacie jest także napis: 1918. Poland regains its intependence after 123 years (1918. Polska odzyskuje niepodległość po 123 latach). Plakat nie wszystkim się spodobał. "Ciekawe, co by było, gdyby we Frankfurcie zawisła taka sama mapa Niemiec z niemieckim Śląskiem, Pomorzem i Mazurami" - brzmi jeden z komentarzy.

"Przygotowane materiały przedstawiają fakty"

Poprosiliśmy Lotnisko Chopina o komentarz. - Z okazji rocznicy odzyskania niepodległości Lotnisko Chopina przygotowało dwa plakaty, które w swojej treści przybliżały fakty historyczne związane z tą datą - mówi rzecznik Hubert Wojciechowski.

- Jeden z plakatów przedstawiał zestawienie granic Polski przed II Wojną Światową i aktualne. Na drugim przedstawione były informacje historyczne - dodaje.

Przygotowane materiały przedstawiają fakty i stanowią element edukacji historycznej. Naszą intencją nie było nikogo urazić

- zaznacza rzecznik Lotniska Chopina. Czy się udało? "Wstyd, wstyd i jeszcze raz wstyd" - tak plakaty na Facebooku oceniała Martyna. Choć pojawiły się też głosy, że to tylko "ból d**y". "Fakty takie były, że mieliśmy inne granice" - pisze Ewa.

Co dalej z mapą? - Teraz mamy już kolejną akcję komunikacyjną - Maluch dla Toma Hanksa. Komunikacja ze Świętem Niepodległości jest zakończona - mówi Wojciechowski.

A jakie jest Wasze zdanie? Piszcie na metrowarszawa@agora.pl.

embed