Mieszkanie tragicznie zmarłej Jolanty Brzeskiej na sprzedaż. "Współczuję ludziom, którzy tam mieszkają"

Mieszkanie tragicznie zmarłej Jolanty Brzeskiej zostało ponownie wystawione na sprzedaż. Cena? Spadła o 150 tys. zł.

W serwisie Otodom.pl pojawiło się ogłoszenie sprzedaży mieszkania Jolanty Brzeskiej, polskiej działaczki społecznej, zaangażowanej w obronę eksmitowanych lokatorów. Informację opublikowała na Facebooku jej córka, Magda Brzeska.

Wyszła z mieszkania i już nie wróciła

Jolanta Brzeska to ofiara dzikiej reprywatyzacji. Dom, w którym mieściło się jej mieszkanie, został przekazany w prywatne ręce w 2006 roku. Wśród beneficjentów znalazł się Marek M. (w lipcu 2016 r. Marek M. został oskarżony w sprawie próby wyłudzenia prawa do zarządzania budynkiem na Pradze, przyp. red.), który już wcześniej wykupił roszczenia od kilku spadkobierców za symboliczną kwotę.

Stawki za czynsz zaczęły wzrastać, lokatorzy stopniowo się wyprowadzali z Nabielaka 9. Jolanta Brzeska miała tak niską emeryturę, że nie była w stanie płacić za czynsz. W końcu i ona otrzymała nakaz eksmisji. Kobieta nie chciała się na to zgodzić. Protestowała w imieniu swoim, ale i innych poszkodowanych. 

1 marca opuściła mieszkanie i już do niego nie wróciła. Sześć dni później policja znalazła jej zwęglone zwłoki. W toku śledztwa rozważano zarówno hipotezę samospalenia, jak i zabójstwa. Jej tragiczna śmierć do dzisiaj nie została wyjaśniona. Śledztwo w sprawie spalenia działaczki zostało wznowione w 2016 roku.

Za blisko 1 mln zł

Jak informuje Stołeczna, mieszkanie już raz było wystawione na sprzedaż, w roku 2014, za cenę blisko 1 mln zł. Jak czytamy, w ogłoszeniu widniała informacja, że jest to „unikalna okazja, mieszkanie w przedwojennej kamienicy w stylu art déco z 1932". Przestronne, jasne, do własnej aranżacji, 80 m kw. Pośrednik zachęcał: „Zamieszkaj w towarzystwie ludzi ze świata kultury i nauki".

W listopadzie okazało się, że mieszkanie znów jest na sprzedaż. Cena spadła - o ponad 100 tys. zł. W ogłoszeniu czytamy, że to: "Ciekawe, jasne, trójstronne mieszkanie w modernistycznej kamienicy blisko Łazienek Królewskich. Trzy pokoje o powierzchni 80 mkw - rozkładowe do każdego pokoju osobne wejście. Mieszkanie doświetlone, wysokie (ponad 3m) z dwoma balkonami - układ przedwojenny z dodatkowym, oryginalnymi drzwiami pomiędzy salonem i pokojem".

Nawet nie zmienili zamków

Magda Brzeska skomentowała pojawienie się ogłoszenia krótko: A jednak ktoś sprzedaje.. Nawet zamki te same... I szafa robiona przez mojego dziadka.

W rozmowie z Metrowarszawa.pl mówi, że dziwnie się poczuła, gdy znów zobaczyła, że jej dawny dom, w którym mieszkała ponad 30 lat, jest na sprzedaż. - Nawet nie zmienili zamków. Od pięciu lat są te same. I ta szafa, którą mój dziadek jeszcze robił. Zrobiło to na mnie duże wrażenie - mówi.

Magda Brzeska przyznaje, że nigdy nie poznała nikogo, kto mieszkał tam po śmierci jej mamy. - Z tego, co wiem, poprzedni nabywca w ogóle nie zdawał sobie sprawy z tego, jaka historia wiąże się z tym lokalem, co tam się działo - opowiada. - Tak naprawdę współczuję ludziom, którzy muszą mieszkać w tym budynku. Co jakiś czas przychodzą tam ludzie demonstrować, dziennikarze, telewizja. Sama nie wiem, czy chciałabym być tak obciążona nie swoją historią. Wiele osób, które tam są, nie znało mojej mamy, a są zmuszone oglądać ołtarzyki pod domem, uczestniczyć w tej sprawie. A może oni chcą po prostu normalnie żyć? - zastanawia się.

Czytaj więcej: Córka zmarłej tragicznie Jolanty Brzeskiej: Nie wierzę, że uda się odnaleźć mordercę mamy

Miejsce pamięci

Stwierdza, że nie myślała o tym, aby próbować odzyskać lokal. - Za co? I po co? Mój brat cioteczny zaproponował, abym zorganizowała zrzutkę na mieszkanie, że ludzie na pewno by się dołożyli. I żeby tam później zrobić miejsce pamięci. Ale nawet jeśli ludzie się złożą, to co dalej? Ktoś będzie musiał ten lokal utrzymywać, co miesiąc płacić czynsz, rachunki za wodę, prąd. Ja sama na pewno nie chciałabym tam wrócić, nie czuję się na siłach - mówi Brzeska.

Przyznaje, że tych kilku latach od tragicznych wydarzeń, czuje przede wszystkim obojętność. - Nabrałam do tego dystansu, uważam, że to zdrowe. Pobieżnie śledzę poczynania komisji weryfikacyjnej. Nawet, jeśli ktoś kiedyś kiedyś zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za reprywatyzację, to to nie wróci życia mojej mamie, mojemu ojcu, mój syn nie odzyska babci. Nawet takiej najgłupszej rzeczy jak pieniędzy, które musiałam zapłacić Markowi M. nie odzyskam - dodaje.

embed
Więcej o:
Komentarze (100)
Jolanta Brzeska. Jej mieszkanie znów wystawione na sprzedaż
Zaloguj się
  • marc.pl

    Oceniono 99 razy 83

    Prezydentem miasta Warszawy w czasie gdy dokonano tej skandalicznej reprywatyzacji kamienicy w której mieszkała pani Brzeska był Lech Kaczyński a Polską rządził PiS, ale o tym jakoś dziwnie wszyscy milczą, szczególnie minister Jaki przewodniczący komisji.

  • takaprawda2015

    Oceniono 106 razy 76

    "Dom, w którym mieściło się jej mieszkanie, został przekazany w prywatne ręce w 2006 roku."

    Przypomnijcie prawilskie zaprzańce kto w 2006 roku był u władzy w WARSZAWIE.

  • popieramkukiza

    Oceniono 96 razy 68

    Nie tragicznie zmarłej tylko zamordowanej przez mafię kamieniczników.

  • boczny_obserwator

    Oceniono 58 razy 54

    Podany rok zwrotu w prywatne ręce jest niesłuszny ideologicznie i powinien być skorygowany w ramach polityki historycznej tak aby zwrot można było przypisać PO/PSL. W 2006 roku rządził PiS.

  • stachud

    Oceniono 54 razy 48

    Co z procesem Kochalskiego? To on sprzedał kamienicę Brzeskiej. Będzie proces czy kolesie z PIS zamiotą sprawę pod dywan? Czy Kochalski dalej jest wiceprezesem w Orlenie?

  • sparky6

    Oceniono 42 razy 30

    Zamordowanej !!!

  • haniku72

    Oceniono 60 razy 24

    Pytanie: dlaczego Pani Jolanta wiedząc, że nie stać jej na płacenie czynszu za tak duże mieszkanie nie przyjęła propozycji wyprowadzki do mniejszego lokalu? Zawsze napawa mnie bezsilnością to polskie przekonanie, że jak mieszkam w mieszkaniu miasta to po 30 latach jest już moje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX