Targówek wpadł na nietypowy pomysł, jak walczyć z dzikami. "Nasącza się gąbeczkę..."

Warszawski Targówek będzie zwalczał dziki, które podchodzą pod zabudowania. Ale nie bronią palną, tylko... preparatem, którego zapach przypomina odór ludzkiego potu i odstrasza zwierzęta.

3-metylowy kwas masłowy to broń, jaką urzędnicy z Targówka chcą odstraszyć zbliżające się do osiedli dziki. Substancja pachnie bowiem podobnie do ludzkiego potu, a to ma w założeniu odstraszać intruzów.

Jak podaje tvnwarszawa.pl, to Lasy Miejskie zasugerowały ratuszowi na Targówku takie rozwiązanie. Jak zapewnił rzecznik dzielnicy Rafał Lasota, preparat jest bezpieczny dla ludzi i dla zwierząt. - Nasącza się gąbeczkę, tę umieszcza na żerdziach półtorametrowej długości i rozstawia na osiedlu. Zwierzęta wyczuwają zapach i omijają blokowiska - powiedział tvnwarszawa.pl.

Nie dokarmiajmy dzików

Lasota dodaje, że celem jest, by zapobiec wchodzeniu dzików na osiedla i ciągi komunikacyjne. Jednocześnie apeluje, by nie dokarmiać tych zwierząt. Czy preparat będzie skuteczny - dowiemy się za kilka tygodni.

Niedawno wojewoda mazowiecki wydał pozwolenie na odstrzał 240 dzików. To odstrzał sanitarny, którego powodem ma być afrykański pomór świń. Tego jednak w Warszawie dotąd nie notowano. Pozwolenie ważne jest do 15 grudnia.

To my zapraszamy dziki do miasta

Skąd rosnąca liczba dzików w stolicy? - Nieużytki, pola rolne, lasy i inne podobne miejsca leżące w granicach Warszawy są naturalnym miejscem występowania tych zwierząt - mówił nam Piotr Mostowski, zastępca naczelnika Oddziału Ochrony Środowiska Straży Miejskiej m.st. Warszawy. - Kiedyś dziki występowały tylko na obrzeżach Warszawy, ale z czasem bardzo dobrze się zaaklimatyzowały w miejskim ekosystemie - dodał.

Mostowski zaznaczał też, że to nasze zachowania zachęcają dziki do wypuszczania się coraz dalej od lasu. Dokarmianie ich, śmiecenie oraz pozostawianie jadalnych odpadów sprawia, że zwierzęta coraz chętniej poszukują jedzenia na terenie miasta. CZYTAJ WIĘCEJ >>>

embed

Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata