Policja zaprasza na spotkanie z asp. "Kulsonem". To "najpopularniejszy policjant w Polsce"

Stołeczna policja organizuje briefing z mł. asp. Mateuszem, ps. Kulson. Chce wyjaśnić sytuację z soboty, gdy jeden z funkcjonariuszy miał powiedzieć do blokującej marsz kobiety "Siadaj, k***o!". Wg policji było to "Siadaj, 'Kulson'!".

"Zapraszamy na briefing z udziałem 'najbardziej popularnego policjanta w Polsce', który odbędzie się jutro o godz. 11 w Oddziale Prewencji Policji w Warszawie. W ostatnich dniach wszyscy słyszeli o 'Kulsonie' - będzie można go poznać" - napisała policja na Twitterze.

"Siadaj, ku*wo!" - miała usłyszeć od funkcjonariusza zatrzymana w sobotę w Warszawie kobieta, która w grupie Obywateli RP chciała zablokować Marsz Niepodległości w rejonie ul. Smolnej. Policja twierdzi jednak, że słowo, które słychać na nagraniu, nie było wulgaryzmem, lecz... ksywą innego policjanta - "Kulsona". CZYTAJ WIĘCEJ >>>

Teraz na spotkanie z "Kulsonem" policja zaprasza do na Puławską 44E w Piasecznie. Czy to nie jest umniejszanie powagi sytuacji, kiedy chociażby podczas tego samego marszu na moście Poniatowskiego zostały poturbowane kobiety z Obywateli RP?

- To kwestia zarzucania, że postać "Kulsona" została stworzona dla naszych potrzeb - mówi w rozmowie z metrowarszawa.pl rzecznik stołecznej komendy kom. Sylwester Marczak. - Opisujemy sytuację, jak miała miejsce, pokazujemy całą prawdę - dodaje. - Każdy z dziennikarzy będzie miał możliwość porozmawiania z osobą, która powiedziała te słowa, jak i z osobą, do której były one skierowane - mówi.

Zatrzymani i poturbowane

- To odpowiedź na zarzuty, że to fikcja - podkreśla Marczak. - Stąd pomysł zorganizowania spotkania i odniesienia się do wersji, że to wymysł, żart, nieprawda - wyjaśnia.

W sobotę członkowie organizacji Obywatele RP próbowali zablokować przejście Marszu Niepodległości. Policja podaje, że organizator marszu zawnioskował do niej o interwencję w tej sprawie. Gdy protestujący nie opuścili miejsca na żądanie funkcjonariuszy, zostali usunięci siłą i zatrzymani. 45 osób zabrano na komisariat. Dwóm postawiono zarzut za "nawoływanie do nienawiści" za antyfaszystowski baner.

Na moście Poniatowskiego grupa 12 kobiet z tej samej organizacji postanowiła zablokować przejście Marszu, siadając na jezdni i trzymając się za ręce. Kobiety zostały poturbowane, posypały się wyzwiska. Postępowanie w tej sprawie prowadzi policja.

embed