Uciekinier z Nadarzyna zginął od policyjnej kuli. Są wyniki sekcji zwłok

Adam Z., który z soboty na niedzielę uciekał kradzionym volkswagenem przed policją, zginął od rany postrzałowej. Znaleziono pocisk, który ranił mężczyznę. Śledczy sprawdzą, który z policjantów oddał strzał.

- Ze wstępnej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej wynika, iż bezpośrednią przyczyną śmierci Adama Z. była rana postrzałowa, która spowodowała masywny krwotok wewnętrzny - poinformował tvnwarszawa.pl rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. - Stwierdzono również powierzchowne obrażenia głowy, kończyn górnych i dolnych - dodał.

Łapczyński mówił w środę, że podczas sekcji znaleziono pocisk, który ranił mężczyznę. Śledczy będą sprawdzać, jaki był tor jego lotu i który z policjantów go wystrzelił. Wcześniej policja nie chciała mówić o przyczynie śmierci 21-letniego Adama Z.

W sprawie mają być prowadzone dwa postępowania. Jak powiedział prokurator tvnwarszawa.pl, w pierwszym śledczy przeanalizują wątek dotyczący nieumyślnego spowodowania śmierci kierowcy. W drugim sprawdzane będą okoliczności zdarzenia.

Staranował policyjną blokadę

Do policyjnego pościgu doszło w nocy z soboty na niedzielę. Policja dostała informację o dostawczym volkswagenie skradzionym w Żyrardowie. Po północy samochód zauważyli funkcjonariusze z Grodziska. Kierowca nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać.

Funkcjonariusze ruszyli w pościg za mężczyzną, na jednej z dróg została utworzona blokada. Kierowca volkswagena staranował policyjny radiowóz. W Nadarzynie mężczyzna wjechał w ślepą ulicę. Gdy się w tym zorientował, zawrócił. Był zdesperowany i robił wszystko, aby uniknąć zatrzymania.

Mężczyzna zmarł w szpitalu

Adam Z. staranował kolejne radiowozy, którymi policjanci chcieli zablokować jezdnię. Funkcjonariusze użyli broni palnej. Mężczyzna przejechał jeszcze kilkaset metrów, uderzając samochodem w drzewo. Trafił do szpitala, gdzie zmarł. W szpitalu znalazło się również czterech funkcjonariuszy rannych po tym, jak volkswagen uderzył w radiowozy.

Mężczyzna był wcześniej notowany za kradzieże samochodów. Trzy postępowania w tej sprawie prowadziła policja w Grodzisku, trzy żyrardowska.

embed

Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata