Sklepikarze odkryli w mandarynkach gekona. Zestresowanego i bez ogona zabrał ekopatrol

Zwierze okryli pracownicy sklepu na Sadybie w piątek rano. Na miejsce zdarzenia pojechał ekopatrol, który zbadał sprawę. Jak egzotyczne zwierzę trafiło do Polski?

- W skrzynce z mandarynkami znaleźliśmy jaszczurkę. Nie wiemy, co to za gatunek. Niestety, odpadł jej ogon. Umieściliśmy ją w słoiku i prosimy Ekopatrol o pomoc – tak brzmiało zgłoszenie, które wpłynęło do straży miejskiej w piątek o godz. 8:25 rano. Na miejsce udał się ekopatrol i zbadał sprawę.

Jak się okazało na miejscu, był to gekon murowy. Wyziębiony, zestresowany i… bez ogona! Pracownicy sklepu spożywczego na Sadybie znaleźli gekona uwaga - w skrzynce z mandarynkami przywiezionymi z Hiszpanii! Gdy w sklepie pojawił się ekopatrol, pracownicy sklepu natychmiast oddali zwierze funkcjonariuszom.

Ekopatrol: Gubi ogon, gdy czuje zagrożenie 

- Faktycznie, jaszczurka nie miała ogona. Te zwierzęta właśnie tak reagują na zagrożenie – ogon odrzucają specjalnie, pod wpływem stresu. To jest ich mechanizm obronny – tłumaczy st. insp. Maciej Zuba z Ekopatrolu Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Happy End

Zwierzę zostało przewiezione przez strażników do ośrodka CITES działającego przy warszawskim zoo. Na miejscu specjaliści ocenili, że jest to gekon murowy. Jaszczurka była wyziębiona, ale w dobrym stanie ogólnym.