Trzaskowski udziela pierwszych wywiadów. Już teraz wiemy, co obiecuje Warszawie. Niektóre pomysły mogą zaskoczyć

Platforma Obywatelska wystawiła swojego kandydata na prezydenta Warszawy. Rafał Trzaskowski już udziela pierwszych wywiadów i zdradza plany dotyczące stolicy Polski. Niektóre już teraz budzą dyskusję.

Pomniki smoleńskie tak, ale...

Rafał Trzaskowski zaraz po ogłoszeniu, że jest kandydatem Platformy Obywatelskiej na prezydenta Warszawy, udziela pierwszych wywiadów. Wynika z nich, że polityk ma konkretny pomysł m.in. na spór dotyczący pomników smoleńskich w stolicy. 

W rozmowie z Moniką Olejnik w programie „Kropka nad i” zaznaczył, że jego osobiste zdanie jest takie, iż pomnik na warszawskich Powązkach wystarczy i nie ma potrzeby budować kolejnych. Zaznaczył jednak, że sprawę powinno rozstrzygnąć referendum:

- Zapytajmy warszawiaków — mówił Trzaskowski u Moniki Olejnik. I wyjaśnił: - Zróbmy referendum łącznie z wyborami samorządowymi. Nic nie będzie kosztować dodatkowa kartka. Niech warszawiacy się wypowiedzą. Jak warszawiacy powiedzą, że chcą pomników, to gdybym został prezydentem to oczywiście ich posłucham. 

Monika Olejnik dopytała, czy gdyby warszawiacy zagłosowali, że chcą smoleńskiego pomnika na Krakowskim Przedmieściu, Trzaskowski odpowiedział: - Wziąłbym to pod uwagę i próbował wcielić w życie. Zastanawiałbym się, czy to mają być światła, by nie zasłaniać Józefa Poniatowskiego. Natomiast jeżeli powiedzą, że nie, to bym tego nie robił.

Warszawa ma być liberalna i tolerancyjna

Jak jeszcze Warszawę widzi kandydat PO na prezydenta Warszawy? Deklaruje, że stolica powinna być miastem otwartym i zdecydowanie liberalnym. W rozmowie z Radiem Zet powiedział:

- Jest potrzebne spojrzenie kogoś z otwartą głową, tolerancyjnego, liberalnego, który nie będzie Warszawy grodził, który nie będzie pozwalał na to, żeby ONR szalał na ulicach, żeby zakazać spożywania piwa na bulwarach — mówi polityk PO.

U Moniki Olejnik wyjaśniał w tej kwestii, że Warszawa ma być miastem po prostu tolerancyjnym: - Warszawie jest potrzebny ekspert, który spowoduje, że miasto będzie otwarte, tolerancyjne, a nie zamknięte, że każdy, kto inaczej myśli, czy wygląda, będzie w Warszawie się czuł nieswojo. Ja się na to nie zgodzę.

Mocna deklaracja. Warszawa ma być bez polityków PiS. Ale...

Dyskusje może natomiast budzić fakt, że choć Trzaskowski chce Warszawy otwartej dla wszystkich, w rozmowach z dziennikarzami mocno podkreśla, że nie wyobraża sobie, by oddać je w ręce polityków Prawa i Sprawiedliwości. Dlaczego? : - Nie zgadzam się na to, żeby moje ukochane miasto oddać w ręce PiS, który będzie po prostu wprowadzał wszystko to z czym ja się nie zgadzam — mówi polityk PO w Radiu Zet. I dodaje: - Będzie pozwalał na to, żeby tutaj maszerował ONR i cenzurował kulturę. Po prostu nie ma to zgody!

Zaś u Moniki Olejnik zaznaczył, że nie ma zamiaru bić się o Warszawę z Nowoczesną i jej kandydatem na prezydenta Warszawy Pawłem Rabiejem. Trzaskowski podkreślił, że trzeba będzie także wybierać władze poszczególnych dzielnic m.in. właśnie na tym polu widzi ogromną szansę na współpracę PO-Nowoczesna.

Więcej pieniędzy dla miasta. ” Jestem ekspertem w pozyskiwaniu pieniędzy”

Trzaskowski w wywiadach na temat jego kandydatury na prezydenta Warszawy mówi także, że będzie w pierwszej kolejności zajmować się zdobywaniem funduszy na rozwój miasta. - Po pierwsze będę się zajmował też zdobywaniem pieniędzy europejskich, które PiS marnuje — mówił w Radiu Zet Trzaskowski.

Polityk Po podkreśla również, że ważną sprawą w kwestii funduszy miasta jest ściąganie inwestorów. A on jest w tym bardzo dobry- Ważne są kontakty międzynarodowe, żeby nie tracić pieniędzy unijnych. Jestem ekspertem od pozyskiwania pieniędzy i ściąganiu inwestycji — zdradził w programie „Kropka nad i”.

Będzie walczyć z chaosem


Trzaskowski podkreśla także, że trzeba zająć się problem zakorkowanej Warszawy oraz wszechobecnym chaosem w centrum miasta. Na pytanie Moniki Olejnik, jak chce walczyć z korkami Trzaskowski zaznaczył, że są specjalne systemy zarządzania ruchem w mieście, które on zna.