Niecodzienne zdarzenie w al. Jerozolimskich w Warszawie. Ford na poboczu, w środku rodząca kobieta

W czwartek w jednej z największych ulic w Warszawie doszło do niecodziennego zdarzenia. Kobieta zaczęła rodzić w samochodzie. Na pomoc przybyli policjanci.

Policjanci z Komisariatu Policji Warszawa Włochy nie spodziewali się, że ich wczorajsza służba zakończy się w niecodzienny sposób.

Karetka wciąż jedzie

Kilka minut po 18, jadąc al. Jerozolimskimi zauważyli stojącego na poboczu forda oraz taksówkę. Uwagę funkcjonariuszy zwrócili mężczyźni, którzy na widok policyjnego radiowozu zaczęli machać rękami. Postanowili sprawdzić, co się stało.  

Kiedy tylko się zatrzymali, natychmiast podbiegł do nich jeden z mężczyzn i powiedział, że w fordzie znajduje się jego żona, która zaczęła rodzić. Powiedział również, że wezwane przez niego pogotowie ratunkowe jeszcze nie dojechało na miejsce, a na dojazd do szpitala jest już za późno.

Wraz z taksówkarzem przyjęli poród

Policjanci raz jeszcze wezwali karetkę pogotowia. Jeden z funkcjonariuszy, sierż sztab. Jacek Mróz, zajął się zabezpieczeniem miejsca postoju aut, aby inny pojazd nie uderzył w zaparkowanego forda i aby nikt postronny nie przeszkadzał pasażerce.

W tym samym czasie jego kolega z patrolu, sierż sztab. Radosław Kacperski, wraz z taksówkarzem przyjęli poród.

Do czasu przyjazdu pogotowia ratunkowego policjanci otoczyli opieką matkę wraz z nowo narodzoną córeczką. Przybyły na miejsce zespół medyczny zabrał obie do szpitala.

embed

Mustangiem po drodze rowerowej. Skandaliczne zachowanie kierowcy w al. Wilanowskiej