PiS buduje superlotnisko. Nie polecimy już z Lotniska Chopina? "To kompletny idiotyzm"

Rząd chce wybudować Centralny Port Komunikacyjny w Stanisławowie, ok. 40 km od Warszawy. Jednocześnie chce zamknąć Lotnisko Chopina dla ruchu cywilnego. - Budowa CPK to po prostu mrzonka - komentuje ekspert.

- Budowa i otwarcie Centralnego Portu Komunikacyjnego są równoznaczne z zamknięciem portu lotniczego im. Chopina na Okęciu dla takiego ruchu, jaki jest z niego obecnie wykonywany - mówił w lipcu pełnomocnik rządu ds. budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego Mikołaj Wild. W ostatni piątek powtórzył te zapowiedzi.

- Ruch cywilny musi zakończyć swoje istnienie na Lotnisku Chopina. Natomiast port Chopina to nie tylko ruch cywilny. To także realizacja określonych zadań związanych z obronnością. I tutaj decyzja jest jeszcze przed nami - powiedział na konferencji prasowej.

Według zapowiedzi rządu CPK powstanie w Stanisławowie w gminie Baranów, około 40 km od Warszawy. Jego uruchomienie ma nastąpić za 10 lat, w połowie 2027 r. Wtedy też warszawski port lotniczy zakończy działalność komercyjną.

Lotnisko Chopina za małe i zbyt uciążliwe?

- Ta zmiana jest nie tylko opłacalna, ale też konieczna, ponieważ Lotnisko Chopina już ok. 2020 r. będzie miało poważne trudności z obsłużeniem wzrastającego ruchu - powiedział nam Wild. - Nie jest możliwa taka rozbudowa Lotniska Chopina, która zapewniłaby obsłużenie wszystkich pasażerów zainteresowanych podróżami z, do i przez Warszawę - dodał.

Ponadto, zdaniem pełnomocnika rządu, "wzrastający ruch lotniczy powodowałby coraz większe uciążliwości dla mieszkańców Warszawy. Tego elementu także nie można lekceważyć, zwłaszcza że Okęcie nigdy nie było uważane za ostateczną lokalizację lotniska dla Warszawy".

"Budowa nowego lotniska to miliardy złotych"

Czy zamknięcie Lotniska Chopina dla ruchu cywilnego jest dobrym pomysłem? - To kompletny idiotyzm - uważa ekspert lotniczy Michał Setlak. - Lotnisko jest olbrzymim zasobem, budowa nowego to miliardy złotych, a likwidowanie tak znakomicie położonego byłoby niegospodarnością - podkreśla w rozmowie z Metrowarszawa.gazeta.pl. - Jest jedynie kilka kilometrów od centrum Warszawy. To jest bardzo duży atut miasta - dodaje.

Również pomysł eliminacji tam ruchu cywilnego, a pozostawienie wojskowego jest dla Setlaka "kompletnym absurdem" z ekonomicznego punktu widzenia. - W dalszym ciągu trzeba będzie ponosić ogromne koszty utrzymania lotniska - mówi.

"Budowa CPK to po prostu mrzonka"

Co z hałasem? - Nowoczesne samoloty są nieporównywalnie cichsze niż dawne, problem praktycznie nie istnieje. Hałas startującego samolotu można porównać do hałasu wydawanego przez suszarkę trzymaną pół metra od głowy - uważa ekspert.

Jak dodaje, jego zdaniem cała ta kwestia to "zorganizowana kampania robienia szumu wokół Okęcia", by zwiększyć szanse koncepcji CPK w Stanisławowie. Niedawno pojawił się pomysł, by na Lotnisku Chopina obowiązywała cisza nocna.

"Szacunki z lewego rogu sufitu"

Setlak nie zgadza się również z tezą o niewystarczającej przepustowości stołecznego portu. - Okęcie ma rezerwy. Przez dłuższy czas nie będzie przepełnione, a można odciążyć je wykorzystując port lotniczy w Modlinie - uważa. - Budowa CPK to po prostu mrzonka - podsumowuje ekspert. Ocenia, że obiekt i tak nie powstanie z uwagi na zbyt wysokie koszty. 

Podobnego zdania jest Tomasz Białoszewski, komentator wydarzeń lotniczych. Koszty budowy CPK szacuje się dziś na około 20 mld zł. - Szacunki pochodzą chyba z lewego rogu sufitu - mówi dziennikarz. Jego zdaniem to za mało, by powstał tak wielki obiekt z odpowiednią, wszechstronną infrastrukturą.

Gdzie zamieszkają pracownicy? "O tym dziś nikt nie myśli"

Wymagana jest bowiem m.in. infrastruktura drogowa, która powinna błyskawicznie dostarczyć pasażerów do tego hubu. - Trasa Warszawa-Łódź jest już zatkana. Szybka linia kolejowa? Jaka? Jeśli naziemna - będzie przecinała mnóstwo miejsc. Pociąg ma zwalniać do 30 km/h przy przejazdach kolejowych? Jak zatem długo będzie jechał? Szybka kolej napowietrzna - za jakie pieniądze i kiedy powstanie? Czy tylko z Warszawy, czy także w sposób gwiaździsty z innych kierunków? - zastanawia się publicysta.

Ale infrastruktura to nie tylko pasażerowie. - To także tysiące ludzi, którzy mieliby tam dyżurować i na stałe pracować - dodaje Białoszewski. - Gdzie będą mieszkać? Czy i czym będą dojeżdżać? O której np. będą musieli wstać, żeby być na miejscu o 7:30? - pyta. Obiekt musi więc powstawać równolegle z potężną, kompleksową, towarzyszącą mu infrastrukturą - również mieszkaniową, socjalną.

- Przykłady: jeśli będą (a muszą być) restauracje, to muszą też być w nich menedżerowie, kucharze, kelnerki. Gdzie będą chodziły ich dzieci do szkół, na zajęcia pozalekcyjne? Czy będą uprawiały sporty? - pyta Białoszewski. - Te kwestie dotyczą bardzo wielu potencjalnych pracowników obiektu. O tym dziś nikt nie myśli, a przynajmniej w istniejącym przekazie tego nie słychać - podkreśla.

Lotnisko Chopina: Blisko od centrum, tani dojazd

Lotnisko Chopina zajęło 17. miejsce w rankingu najlepiej skomunikowanych lotnisk w Europie przygotowanym przez wyszukiwarkę połączeń lotniczych, autobusowych i kolejowych GoEuro. Wpływ na to miały niewielka odległość od centrum miasta (według serwisu to 10 km), możliwość szybkiego dojazdu (20 minut) oraz niska cena biletu za taki przejazd (4,4 zł). Na pierwszym miejscu znalazła się Nicea - do oddalonego od centrum o 7 km lotniska dostaniemy się pociągiem w 5 minut za równowartość 7,64 zł.

Jak wygląda sytuacja odległości lotniska od centrum w innych polskich miastach? Na ich tle Warszawa jest wysoko - bliżej porty lotnicze są tylko w Bydgoszczy (3 km), Radomiu (4 km), Łodzi (6 km) i Poznaniu (7 km). Najdalej jest w Olsztynie (56 km), potem jest drugi port Warszawy, czyli Modlin (35 km), a za nim Zielona Góra (35 km) i Katowice (30 km).

embed

A co wy myślicie o zamknięciu Lotniska Chopina dla ruchu cywilnego i budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego w Stanisławowie? Piszcie na nasz adres metrowarszawa@agora.pl