Taksówkarz zaatakował kierowcę w Al. Jerozolimskich. Wszystko nagrał świadek zdarzenia

Taksówkarz jednej z warszawskich korporacji najwyraźniej bez powodu zaatakował kierowcę, który stał wraz z nim w korku niedaleko Dworca Zachodniego. Wszystko nagrał świadek wydarzenia, przedsiębiorstwo zaś pozbyło się taksówkarza.

W piątek ok. 16:50 taksówkarz pracujący dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego wyszedł z samochodu i najwyraźniej bez powodu zaatakował innego kierowcę. Wszystko działo się na Al. Jerozolimskich w okolicy Dworca Zachodniego, gdy auta stały w korku.

Całe wydarzenie zarejestrował jeden z kierowców i umieścił wideo na Youtube. Na nagraniu widać, jak taksówkarz wysiada z pojazdu, a potem bije się z innym kierowcą. W końcu rozdzielają ich świadkowie wydarzenia. Na filmie można zobaczyć również, że zaatakowany mężczyzna rzuca jakimś przedmiotem.

"Nie współpracuje już z naszą korporacją"

- Taksówkarz nie współpracuje już z naszą korporacją - mówi w rozmowie z Metrowarszawa.gazeta.pl Renata Kiepura, kierownik biura marketingu i sprzedaży. J-Gdy tylko przedsiębiorstwo dostało informację o wydarzeniu, podjęło decyzję o wezwaniu kierowcy do siedziby i rozwiązaniu współpracy - informuje Kiepura.

Kierowcy, jak informuje MPT, nie są pracownikami przedsiębiorstwa. Współpraca opiera się na umowie pomiędzy działalnością gospodarcza kierowców a spółką.

"Agresywne zachowania nie są przez nas tolerowane"

Dlaczego współpracownik zaatakował innego mężczyznę? - Nie wnikamy w argumentację kierowcy, ponieważ agresywne zachowania nie są przez nas tolerowane - ucina Kiepura.

Policja, jak informuje nas oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji Warszawa III, nie otrzymała żadnego zgłoszenia w tej sprawie.

Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata