Nie żyje noworodek z rozbitej na Pradze karetki. Wszczęto śledztwo. Policja szuka świadków wypadku

W niedzielę na Pradze-Północ karetka pogotowia zderzyła się z taksówką. W ambulansie był noworodek, który niedługo później zmarł. Ranna została też załoga. Policja prowadzi postępowanie w tej sprawie i prosi świadków o informacje.

Zmarł noworodek transportowany karetką, która w niedzielę 10 września zderzyła się z taksówką na skrzyżowaniu ul. Jagiellońskiej i al. Solidarności.

Do wypadku doszło w nocy, policja zgłoszenie otrzymała o godz 1:50. - Karetka pogotowia, która jechała na sygnale, zderzyła się z taksówką i przewróciła się na bok - mówiła nam Magdalena Bieniak z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji.

Sprawa trafiła również do prokuratury. - Zostało wszczęte śledztwo, a także wydane postanowienia o przeprowadzeniu sekcji zwłok noworodka. Będzie również zlecone powołanie opinii biegłego w zakresie tego wypadku - mówiła TVN Warszawa prokurator Katarzyna Rudnicka-Bastecka.

Kierowcy byli trzeźwi

Niemowlę w stanie krytycznym trafiło do szpitala. Kilka godzin później dziecko zmarło. Jak jednak podaje tvnwarszawa.pl, nie wiadomo, czy był to skutek wypadku, czy noworodek jechał już wcześniej do szpitala w stanie zagrażającym życiu.

W wydarzeniu ranne zostały cztery osoby z załogi (jedna poważnie, trzy lekko), nic nie stało się kierowcy taksówki. - Zarówno on, jak i kierowca karetki byli trzeźwi - informowała oficer prasowa policji.

Postępowanie w tej sprawie prowadzą policjanci z wydziału dochodzeniowo-śledczego na Pradze-Północ. Wszyscy, którzy byli świadkami tego wypadku bądź posiadają informacje, które pomogą w ustaleniu okoliczności tego zdarzenia, proszeni są o kontakt z Dyżurnym Komendy Rejonowej Policji Warszawa VI, ul. Jagiellońska 51, tel. całodobowy 22 603 75-55 i 22 603 75-56, powołując się na numer sprawy D-II-4556/17.

Opuszczony cmentarz w Otwocku. Przyjeżdżają tu Żydzi z całego świata