Wstrząsające sceny rozegrały się w Sochaczewie. Mężczyzna ruszył autem na policjantów. Padły strzały

W weekend przed Urzędem Gminy Sochaczew doszło to mrożącej krew w żyłach sytuacji. Funkcjonariusze chcieli wylegitymować mężczyzn stojących przed budynkiem. Jeden z nich ruszył autem na policjantów.

Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Sochaczewie, do sytuacji doszło w nocy z 2 na 3 sierpnia. Funkcjonariusze z Referatu Patrolowo – Interwencyjnego patrolowali okolice budynku, gdy zobaczyli czterech mężczyzn stojących w zaparkowanym samochodzie.

Z uwagi na nietypową porę, policjanci postanowili wylegitymować osoby przebywające przed urzędem. Młody mężczyzna, siedzący za kierownicą volkswagena passata, ruszył prosto na policjantów. Funkcjonariuszowi w ostatniej chwili udało się odskoczyć, ale został uderzony drzwiami. 

Padły strzały 

Policjanci, zgodnie z procedurą, oddali kilka strzałów w stronę odjeżdżającego auta. Podejrzany jechał dalej, więc funkcjonariusze rozpoczęli pościg za kierowcą.

Mężczyzna nie zatrzymał się pomimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych. W pewnym momencie samochód skręcił w jedną z bocznych ulic i uciekł policji. 

Mężczyzna usłyszał zarzuty 

Sprawą zajął się wydział kryminalny komendy w Sochaczewie. Funkcjonariuszom szybko udało się ustalić tożsamość kierowcy. 23-latek, mieszkający na terenie gminy Iłów, został zatrzymany w areszcie. 

4 września podejrzany stawił się w Prokuraturze Rejonowej. Przedstawiono mu zarzut "zmuszenia przemocą do zaniechania prawnej czynności służbowej oraz celowego nie zatrzymania się do kontroli drogowej pomimo włączonych sygnałów świetlnych i dźwiękowych w radiowozie".

Z powodu zmuszenia policjantów do pościgu, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności oraz zakaz prowadzenia pojazdów do 15 lat. 

Łącznie spędziła w kosmosie blisko 2 lata. Peggy Whitson to najstarsza, aktywna zawodowo astronautka