Mają miesiąc na opuszczenie kamienicy przy Skaryszewskiej. "Nie zamierzamy się wyprowadzić"

Lokatorzy zreprywatyzowanej kamienicy przy ul. Skaryszewskiej 11 na Pradze-Południe mają miesiąc, żeby wynieść się z budynku. Wszystko przez zaległości czynszowe. Mieszkańcy walczą o jego obniżenie.

Mieszkańcy kamienicy przy ul. Skaryszewskiej 11 mają obowiązek opuścić budynek z powodu zaległości czynszowych - podaje za IAR portal Wawalove.pl. - Jesteśmy w zawieszeniu i uważamy, że dopóki sąd nie rozstrzygnie, czy te czynsze są legalne czy nielegalne i nie wyjaśni się sprawa własności obiektu, czekamy i nie zamierzamy się wyprowadzić - mówił IAR Waldemar Szewczyk, jeden z mieszkańców budynku.

Kamienica, jak pisze Miasto Jest Nasze, jako jedyna na ulicy nie ma centralnego ogrzewania i ciepłej wody. Są tu za to nieszczelne okna i nieremontowane klatki schodowe. Lokatorzy kilkanaście lat bezskutecznie starali się o remont. Ale spotykali się, jak podkreśla MJN, tylko z jedną odpowiedzią. "Ten dom jest objęty roszczeniami i niedługo zostanie przekazany dawnemu właścicielowi".

"Naszym celem jest opóźnić eksmisje"

O sprawie zrobiło się głośno w zeszłym roku. Wtedy lokatorzy wzięli udział w proteście przeciw reprywatyzacji budynku, co do której wątpliwości mieli prokuratorzy. Teraz część mieszkańców przyjęła lokale zastępcze od dzielnicy. Pozostali wciąż walczą w sądzie o obniżenie czynszu.

Mieszkającym przy Skaryszewskiej 11 pomaga Komitet Obrony Lokatorów. - Skupiamy się na tworzeniu pozwów dotyczących nielegalnej podwyżki czynszu. Pomagamy odpowiadać również na pisma firm, które z powodu remontu pozbawiły lokatorów mieszkania, nie oferując lokalów zastępczych. Naszym celem jest opóźnić eksmisje - dowiedziała się od KOL Wawalove.pl.

Ratusz: Pełnomocnik pomoże

- Mieszkańcy umówili się już na spotkanie z Magdaleną Młochowską, pełnomocnik ds. rozwiązywania problemów lokatorów z budynków objętych roszczeniami - mówi w rozmowie z Metrowarszawa.gazeta.pl Agnieszka Kłąb ze stołecznego ratusza. Spotkanie ma odbyć się jeszcze w tym tygodniu.

Dopiero jego odbyciu pełnomocnik będzie wiedziała, jakie są problemy poszczególnych lokatorów. - Każdy przypadek będzie rozwiązywany indywidualnie - podkreśla Kłąb.

Więcej o: