Kierowca zaparkował TIR-a na środku trawnika. Mieszkańcy oburzeni. "To już bezczelność"

Niecodzienna sytuacja miała miejsce 21 sierpnia na terenie miasteczka Wilanów. Kierowca TIR-a postanowił zaparkować ciężarówkę na pasie zieleni tuż przy chodniku.

Sytuacją zainteresowało się Stowarzyszenie Mieszkańców Miasteczka Wilanów, które upubliczniło zdjęcia źle zaparkowanego pojazdu na swoim oficjalnym, facebookowym profilu. 

Zdarzenie miało miejsce w pobliżu skrzyżowania al. Rzeczpospolitej z Osią Królewską, niedaleko al. Wilanowskiej. Mieszkańcy miasteczka Wilanów wydają się oburzeni zaistniałą sytuacją:

"Też to widziałam godzinę temu, od strony bloku (niewidocznej z ulicy) wyładowywał jakieś wielkie rury, ale istotnie dość wstrząsający widok" - pisze w komentarzach Joanna. 

"To jest już k****a bezczelność" - dodaje Justyna. 

Pojawiły się jednak głosy broniące zachowania kierowcy: 

"Co wy ślepi jesteście? Przecież ten TIR dostarczał towar i widać, że ma uchyloną boczną plandekę, lepiej żeby zablokował całą jezdnię na kilka godzin, by zrobić zator na pół Wilanowa?"  - pisze Jarosław

"Jak macie problem z zaparkowaniem swojego małego autka, to narzekacie... Gdzie miał zaparkować taką dużą maszyną, na drodze? To zaraz by zdjęcie było, że o matko, zaparkował na ulicy!" - uważa Paweł.

Członkowie Stowarzyszenia Mieszkańców Miasteczka Wilanów poinformowali komentujących, że wysłali już zgłoszenie w tej sprawie do Straży Miejskiej. 

"Świadek ma prawo złożyć wniosek o ściganie sprawcy" 

O komentarz poprosiliśmy rzecznika prasowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Katarzyna Dobrowolska, poinformowała nas, że Straż Miejska otrzymali zgłoszenie dotyczące TIR-a parkującego na pasie zieleni o godzinie 13. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, nie potwierdzili zgłoszenia. Katarzyna Dobrowolska przypomina jednak, że każdy świadek zdarzenia ma prawo złożyć wniosek o ściganie sprawcy wykroczenia w Oddziale Terenowym Straży Miejskiej. 

Mustangiem po drodze rowerowej. Skandaliczne zachowanie kierowcy w al. Wilanowskiej

Więcej o: