Sejm wciąż jak twierdza. Protesty skończone, ale barierki zostały. Dlaczego?

Manifestacje w obronie Sądu Najwyższego przed Sejmem już dawno się skończyły, ale barierki ochronne wciąż tkwią przed budynkiem. Dlaczego nadal blokują chodnik i utrudniają przejście warszawiakom?

Demonstracje przed Sejmem i Pałacem Prezydenckim miały miejsce w dwóch ostatnich tygodniach lipca. Protestujący sprzeciwiali się kontrowersyjnej ustawie Prawa i Sprawiedliwości dotyczącej Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego. Były to jedne z największych tego typu protestów w ostatnich latach - marsze i demonstracje odbywały się we wszystkich największych miastach w Polsce. 

Jednak od dłuższego czasu przed budynkiem Sejmu na ulicy Wiejskiej jest spokojnie. W okolicy panuje atmosfera końca wakacji i nie spotkamy tu zbyt wielu przechodniów. Mimo to, od czasu lipcowych protestów, Sejm nie zdecydował się na usunięcie charakterystycznych barierek umieszczonych przed gmachem. Metalowa barykada wciąż pozostaje na miejscu, tarasując cały chodnik i utrudniając przejście.

Za barierki odpowiada Straż Marszałkowska 

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Komendą Stołeczną Policji. Oficer prasowy poinformował nas, że za stawianie i zdejmowanie barierek odpowiada Straż Marszałkowska i Sejm. Podobną odpowiedź wystosował do nas Urząd Miasta Stołecznego Warszawy. Ratusz również nic nie może zrobić w kwestii blokujących przejście barierek. 

Nasze wątpliwości skierowaliśmy również do Centrum Informacyjnego Sejmu. Zapytaliśmy dlaczego barierki nadal stoją i jaki jest koszt ich stałego utrzymywania przed budynkiem. Wciąż czekamy na odpowiedź. 

Czekają na kolejne protesty?

Udało nam się porozmawiać z jednym z ochroniarzy pracujących przed sejmem. Pracownik ochrony potwierdził, że barierki pozostają na chodniku od ostatnich protestów i prawdopodobnie będą stać dalej. Jak sam przyznaje, nie wie dlaczego nie zdecydowano się ich usunąć, być może czekają na kolejne demonstracje. 

Renowacja pomnika

Charakterystyczna barykada to nie jedyny element, który może przeszkadzać przechodniom na ul. Wiejskiej. Po drugiej stronie ulicy ustawiono wysoki, metalowy płot wokół Pomnika. Polskiego Państwa Podziemnego i Armii Krajowej. Jak donosi Urząd M.St. Warszawy, ma to związek z rozpoczęciem prac nad remontem rzeźby. Pracami konserwatorskimi zajmuje się Zarząd Terenów Publicznych. Odnowiony ma zostać nie tylko sam pomnik, ale również teren wokół niego. Według wstępnych planów, remont potrwa do 16 listopada tego roku. 

W szkole nie ma Żeromskiego i nie ma Miłosza. Jest za to dwójka poetów związanych z prawicą