Gapowicz zaatakował kontrolera w warszawskim tramwaju. Za 3,40 zł

W poniedziałek pracownik Zarządu Transportu Miejskiego sprawdzał bilety pasażerów tramwaju linii 24 w Warszawie. Jeden z nich nie posiadał biletu, zaatakował kontrolera i uciekł z tramwaju.

Kontroler sprawdzający bilety w tramwaju linii 24 został w poniedziałek poturbowany przez gapowicza. Pasażer bez biletu uciekł.

- Policja nie została poinformowana o zdarzeniu, pracownik nie chciał tego - informuje w rozmowie z Metrowarszawa.gazeta.pl Kamil Migała z zespołu prasowego Zarządu Transportu Miejskiego. - Miejsce nie było objęte monitoringiem, była znikoma możliwość znalezienia sprawcy - dodaje.

"Trudno zrozumieć tak agresywne zachowanie"

Jak zaznacza, kontroler skończył z poszarpanym ubraniem. Krew widoczna na zdjęciu pochodzi z wcześniejszej rany, która została naruszona przez gapowicza. - Został odesłany do domu, ale nie wziął urlopu czy zwolnienia - mówi Migała.

Zarząd Transportu Miejskiego pisze, że "trudno zrozumieć tak agresywne zachowanie i wyrządzanie krzywdy drugiemu człowiekowi. Czy chęć uniknięcia słusznej kary może stanowić powód do stosowania przemocy?".

- Przypadki agresji zdarzają się często. Głównie ze strony pasażerów bezbiletowych - mówi Migała.

embed