Zniszczył tablice na Pawiaku. Teraz wandala szuka policja. I publikuje zdjęcie. Rozpoznajesz go?

Niezidentyfikowany dotąd sprawca uszkodził cztery tablice memoratywne w Muzeum Więzienia Pawiak przy ul. Dzielnej w Warszawie. Śródmiejska policja prowadzi postępowanie w tej sprawie i publikuje zdjęcie sprawcy.

Nieustalony dotąd sprawca uszkodził cztery tablice memoratywne w Muzeum Więzienia Pawiak przy ul. Dzielnej w Warszawie. Wizerunek podejrzewanego o przestępstwo zarejestrowały kamery monitoringu. Sprawcy poszukuje śródmiejska policja.

Każdy, kto rozpoznaje widocznego na zdjęciu mężczyznę, proszony jest o kontakt telefoniczny lub osobisty z policjantami, prowadzącymi sprawę, w siedzibie jednostki przy ul. Wilczej 21. Informacje w tej sprawie można przekazać dzwoniąc pod numer (22) 603 91 54, (22) 603 91 15  albo w formie elektronicznej pisząc na adres: krp1warszawa@policja.waw.pl

Poszukiwany podejrzewanyPoszukiwany podejrzewany fot. policja

Więzienie zaborców i gestapo

Muzeum upamiętnia więźniów aresztu śledczego, tzw. Pawiaka (nazwa pochodzi od ul. Pawiej, przy której znajdowała się brama wjazdowa). Pawiak zbudowano w latach 1830-1836. Od 1863 r. byo więzieniem politycznym dla kobiet i mężczyzn. Podczas zaborów przebywali tu byli członkowie Rządu Narodowego, powstańcy styczniowi, działacze partii robotniczych, narodowych i ludowych. Pawiak był, obok Cytadeli Warszawskiej, głównym więzieniem politycznym dla uczestników rewolucji 1905-1907.

W marcu 1940 r. Pawiak stał się największym więzieniem politycznym na terenie okupowanej Polski. Szacuje się, że na około 100 tys. więźniów, którzy przeszli przez niego w czasie drugiej wojny światowej, 37 tys. zginęło w egzekucjach, zostało zamordowanych w czasie przesłuchań na al. Szucha (hitlerowska dzielnica policyjna) lub w celach bądź zmarło w szpitalu więziennym.

21 sierpnia 1944 r. opustoszałe zabudowania Pawiaka i Serbii (oddział dla kobiet) wraz z przyległymi budynkami zostały wysadzone w powietrze przez Niemców.

Gdy 91-latka robiła zakupy, skradziono jej portfel. Na szczęście pomogli policjanci