Ratownicy Stołecznego WOPR przecierali oczy ze zdumienia. Z Wisły w stolicy wyłowili giganta

Ogromnego martwego suma wyłowiło w niedzielę z Wisły Stołeczne Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe. "Ryba mogła żyć 50-60 lat" - napisali ratownicy. Nie wiadomo jednak, czy padła po prostu ze starości.

"W niedzielę wyłowiliśmy z Wisły martwego suma o długości 2,27m. Ryba mogła żyć 50-60 lat, więc mogła pamiętać otwarcie mostu Łazienkowskiego" - napisało na Twitterze Stołeczne Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Ryba została wyłowiona na wysokości mostu Łazienkowskiego. Pojawiła się teoria, że sum udusił się kablem. - Mógł się zaplątać w jakieś kable, ale mógł też po prostu umrzeć ze starości - powiedział "Gazecie Stołecznej" rzecznik Stołecznego WOPR Michał Czernicki.

Wyłowiony osobnik - choć okazały - wcale nie osiągnął niespotykanych jak na ten gatunek rozmiarów. Sum pospolity (również zwany europejskim) jest największą europejska rybą słodkowodną, osiągającą długość ponad 2 m i masę ciała ponad 100 kg. Maksymalnie może mieć nawet 5 m długości, a jego waga może przekraczać 300 kg. Szacuje się, że może żyć nawet 80 lat.

Rekord świata - 135 kg

Najcięższy złowiony w Polsce sum ważył 105 kg i mierzył 261 cm. Oficjalny rekord świata to zaś złowiony w rzece Pad we Włoszech osobnik, który ważył ok. 135 kg.

Warto dodać, że w Polsce obowiązuje okres ochronny suma. W Odrze (od ujścia Warty do granicy z wodami morskimi) od 1 marca do 31 maja, w pozostałych wodach od 1 listopada do 30 czerwca.

Czasami bomby mogą służyć przyrodzie. Takiej metody sadzenia jeszcze nie widzieliście

Więcej o: