Wózek z dzieckiem toczył się wprost pod koła samochodu. Matka była pijana

Policjanci w ostatniej chwili zatrzymali wózek z dzieckiem, który toczył się na jezdnię pod koła samochodów. Nieodpowiedzialna matka była pijana - miała ponad 3 promile alkoholu we krwi.

Do zdarzenia doszło na jednym z osiedli w Wilanowie. Około godziny 13 policjanci z wydziału wywiadowczo - patrolowego otrzymali niepokojące zgłoszenie. Kobieta miała pić alkohol w towarzystwie mężczyzny, a w stojącym koło nich wózku miało płakać dziecko.

Pomogła szybka interwencja

Kiedy funkcjonariusze dotarli na miejsce było już o krok od tragedii. Zobaczyli wózek z dzieckiem toczący się chodnikiem w kierunku ulicy. Na domiar złego akurat panował wzmożony ruch. W ostatniej chwili udało im się wyjąć z wózka 1,5 roczną dziewczynkę. 

Jak tłumaczy rzecznik Komendy Stołecznej Policji, Agnieszka Włodarska, wszystko skończyło się szczęśliwie dzięki szybkiej reakcji policji oraz niewielkiemu murkowi, na którym oparł się wózek.

Ponad 3 promile we krwi 

Sprawczyni, 38-letnia Agnieszka S. kompletnie nie wiedziała, co się dzieje. Miała ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu kobietę umieszczono w areszcie, gdzie usłyszała zarzuty spowodowania bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu dziecka. Grozi jej kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Cała historia skończyła się dobrze. Dziecko nie posiada obrażeń i nie wymaga hospitalizacji. Teraz zajmie się nim babcia, która - jak się okazało - już od jakiegoś czasu sprawowała opiekę nad 14-letnią córką nietrzeźwej kobiety.