Znienawidzone donice znikają... ale tylko z centrum stolicy. Miasto przenosi je w inne miejsca. Warszawiacy wściekli

Kolorowe donice, które przez ostatnie lata stały się obiektem drwin warszawiaków, znikają z centrum stolicy. Miasto przenosi je jednak w inne miejsca. Znienawidzone donice już wylądowały m.in. w parku na Woli, dając, zdaniem mieszkańców porażający efekt.

Gigantyczne donice pojawiły się trzy lata temu i miały stać się wizytówką odnowionego placu Powstańców Warszawy. Jednak natychmiast stały się obiektem bezlitosnych drwin. Żartowano nawet, że efekt końcowy remontu wygląda jak "kolorowa KUPA donic". Dlaczego? Zamiast nowych drzew pojawiły się 200 donic wypełnionych rachitycznymi roślinami. 

Ogromne rozczarowanie

Po ostrej krytyce nadszedł czas na zmiany. Dla odmiany okolica zamieni w łąkę. Na placu zasadzonych zostanie ponad tysiąc krzewów kwiatów i bylin. Jest to efekt złożonych wniosków do budżetu obywatelskiego: drzewa na Świętokrzyskiej i placu Powstańców Warszawy. 

Przestroga dla miasta

Te donice powinny być przestrogą. I na miejscu miasta bym się tak bardzo nie chwalił tym, że znikają, bo one tam nigdy nie powinny się były znaleźć - mówi w rozmowie z metrowarszawa.pl Maciej Czapliński z Miasto Jest Nasze. 

I dodaje, że "gdyby miasto zadbało odpowiednio o plac Powstańców i o Świętokrzyską po zakończeniu budowy metra, dziś nie byłoby potrzeby wydawania kolejnych milionów z publicznej kasy na poprawki".

Miejmy nadzieję, że miasto wyciągnie wnioski i nie powtórzy tych błędów, oddając Górczewską po budowie metra.

Plac Powstańców Warszawy.Plac Powstańców Warszawy. Zarząd Dróg Miejskich

Gorzkich słów nie szczędzą również internauci. 

Zarzuty odpiera Zarząd Dróg Miejskich i tłumaczy, że donice postawiono po to, aby nie opóźniać uruchomienia II linii metra i otwarcia wyremontowanej ul. Świętokrzyskiej.

Przygotowanie nasadzeń wymagało trwających długie miesiące uzgodnień z gestorami sieci podziemnych, gdy do nich przystępowaliśmy, wcale nie było pewne, że zakończą się one zgodą na nasadzenia.

Tam trafią donice

A co stanie się z donicami? Trafią do siedmiu dzielnic Warszawy. Staną m.in. na skwerze przy ul. Słomińskiego przy kinie Iluzjon na Mokotowie (13 sztuk) oraz na Jazdowie w Śródmieściu (tam pojawi się 15 donic). We Wawrze staną przy parkingu obok urzędu dzielnicy (9 donic). Tyle samo wzięła Wesoła. Tam pojawią się na rogu ul. Granicznej i Borkowskiej, przy ul. Jeździeckiej, ul. Jana Pawła II, ul. Brata Alberta, przy klubie Kościuszkowca, a także przy urzędzie dzielnicy. Donice ozdobią także warszawskie Bródno i ulicę Kondratowicza (15 sztuk). Na Bemowie z kolei pojawi się 9, dokładnie przy stawie Jeziorzec. Pojawią się również w przedszkolach: przy ulicach Pełczyńskiego 24, Secmińskiej 1 i Obrońców Tobruku 23.

Warszawiacy nie kryją oburzenia. - Oczy aż bolą - komentarze internautów są bezlitosne. 

Gorąca dyskusja zawiązała się również na profilu popularnego warszawskiego projektu "Tu było, tu stało". 

 

Więcej o: