Słynna, zielona aleja? Już nie! Topór 'dobrej zmiany' dotarł i tam. 'Tak w kilka dni można zniszczyć przyrodę'

- Topór Szyszki dotarł do alei na Skarpie - informuje Stołeczny Konserwator Zabytków. To kolejna rzeź drzew, która nie wymagała zgody.

Ten teren, jak informuje Michał Krasucki, Stołeczny Konserwator Zabytków, od zawsze był zielonym skwerem. Kiedyś należał do ogrodów Frascati. Prywatny właściciel tych terenów nie wystąpił o zgodę na wycinkę, bo - nie musiał. Krasucki pisze wprost: Topór Szyszki (Jan Szyszko, minister środowiska, przyp.red.), po Porcie Praskim i Wawrze dotarł do alei na Skarpie.

Od 1 stycznia zezwolenie na wycinkę nie jest wymagane dla drzew poniżej 100 cm obwodu (jak informuje wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, 100 cm potrafi mieć topola, która ma już nawet 50 lat).

Dziennikarz i reportażysta Filip Springer na swoim profilu na Facebooku opublikował widok z alei po rzezi w formacie 360 stopni. Przesuwając obraz kursorem myszki, można dokładnie zobaczyć, ile drzew zostało wyciętych.

Wszystko to efekt zmian w ustawie

Jak mówi Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, takich sytuacji jak powyższa jest coraz więcej. - W zeszłym tygodniu wycięto drzewa w Ogrodzie Saskim, dziś otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie z Bemowa. Wszystko to efekt zmiany w ustawie. Właściciele już nie muszą nas pytać o wycinkę - mówi.

Wielu deweloperów radzi sobie tak, że obchodzi ustawę. Koszt wycinki jest duży, wiec przekazują teren prywatnemu właścicielowi, prywatny właściciel wycina i potem sprzedaje na cele gospodarcze.

Skala wycinek poraża

Olszewski wyjaśnia: Pod projektem podpisało się dwóch byłych radnych PiS - posłowie Paweł Lisiecki i Jarosław Krajewski złożyli projekt 6 grudnia, 16 grudnia projekt był zatwierdzony. Podajemy to jako przykład tego, jak szybko można zniszczyć przyrodę Warszawy - mówi.

Jak dodaje, ustawa pozwala na wycinkę drzew poniżej 100 cm obwodu, ale nie tylko. - W ustawie jest powiedziane, że jeśli gmina zdecyduje inaczej, może przesunąć tę granicę. To sprawiło, że w jednej z gmin można wycinać drzewa poniżej 2000 cm obwodu i nie starszych niż 200 lat - mówi.

Skala wycinek przeraża miasto. - W związku z tym, że tych przypadków jest coraz więcej, wysłałem już pismo do burmistrzów wszystkich dzielnic, aby działy ochrony środowiska zbierały wszystkie przypadki wycinek, które odbywają się bez zezwolenia - mówi.

W planach ratusz ma również uruchomienie specjalnej zakładki pod numerem 19 115 dla mieszkańców Warszawy. - Tam będą zbierane wszystkie interwencje mieszkańców w tej sprawie - wyjaśnia.