Z płonącego mieszkania wybiegła zakrwawiona kobieta. Zabójstwo w sąsiedztwie komisariatu policji

W nocy z płonącego mieszkania na Ochocie wybiegła zakrwawiona kobieta, która szukała schronienia na pobliskim komisariacie. W mieszkaniu znaleziono umierającego mężczyznę z ranami kłutymi. Nie udało się go uratować.

Do zdarzenia doszło w jednym z mieszkań przy ulicy Białobrzeskiej 16. Dramaturgii całej historii dodaje fakt, że do zabójstwa doszło w budynku, który mieści się w sąsiedztwie komisariatu policji.

Kobieta we krwi 

Chwilę przed godziną 3 nad ranem w mieszkaniu wybuchł pożar. Po ugaszeniu ognia na miejscu znaleziono 39-letniego rannego mężczyznę.

Pogotowie rozpoczęło reanimację poszkodowanego, ale nie udało się go uratować. To nie ogień był najprawdopodobniej przyczyną śmierci. Zmarły miał bowiem rany kłute.

Wiadomo też, że z płonącego mieszkania wybiegła kobieta, która szukała schronienia w pobliskim komisariacie. I ona miała na ciele rany kłute. Prawdopodobnie to właśnie ona umazała krwią klatkę schodową, domofon oraz drogę na komisariat - ślady usuwano jeszcze dziś rano.

Jedna osoba podejrzana 

W rozmowie z metrowarszawa.pl biuro prasowe Komendy Stołecznej Policji podkreśla, że na razie jest za wcześnie, aby ocenić, w jakich okolicznościach doszło do śmierci mężczyzny. Stołeczni policjanci zatrzymali jedną osobę podejrzaną o udział w sprawie. Jest nim 32-letni Rafał D.

Więcej o: