Ktoś przebił łabędziowi głowę drutem na wylot. 'Chodził z nim przez kilka tygodni'

Młody łabędź znaleziony na warszawskim Wilanowie przez kilka tygodni żył z wbitym w głowę drutem. Łabędź przeżył, co więcej - nie sprawiał wrażenia jakby obecność drutu sprawiała mu ból. Ptasi Azyl szuka sprawcy.

Ptak trafił do ośrodka rehabilitacji ptaków chronionych działającego przy stołecznym Ogrodzie Zoologicznym. Pomoc znajdują tam ranne lub chore ptaki.

Nietypowy pacjent

Został znaleziony na terenie dokładnie w okolicach pola golfowego. Pracownicy lecznicy przyznają, że czegoś takiego jeszcze nie widzieli: 

W Ptasim Azylu naprawdę rzadko się dziwimy, ale od czasu do czasu trafia do nas pacjent, który powoduje konsternację. Tak było właśnie, kiedy dotarł do nas ptak przywieziony z Wilanowa.

W ośrodku wykonano ptakowi zdjęcia RTG głowy, które wykazały, że metal utknął w czaszce, w przestrzeni gdzie znajdują się zatoki, a ominął mózg. 

Polują na łabędzie?

Po wyjęciu drut okazał się metalową strzałką mającą ślady korozji. Oznacza to, że ptak żył z przedziurawioną głową prawdopodobnie już dłuższy czas. 

Całe zdarzenie mogło mieć miejsce nawet do kilku tygodni wcześniej - ocenili azylowi specjaliści.

Co ciekawe, zwierzak swoim zachowaniem nie sprawiał wrażenia, aby sterczący z dwóch stron głowy kawałek metalu sprawiał mu ból. Był jedynie zdenerwowany zainteresowaniem ludzi i syczał na każdego człowieka w swoim polu widzenia. 

Ptasi Azyl chciałby się dowiedzieć, kto skrzywdził zwierzę. Dlatego na swoim profilu zadał pytanie, licząc na sygnał od mieszkańców Wilanowa: 

Kto i w jakim celu strzelał do łabędzia, ewidentnie celując w głowę - a więc mając w intencji jego zabicie?!

Według jednej z internautek łabędzi samiec miał dużo szczęścia, że nie trafił do garnków okolicznych mieszkańców. 

Do lecznicy pod opiekę trafia rocznie około 2 tys. ptaków, z czego około połowa po wyleczeniu wraca do naturalnego środowiska.

 Zobacz także WIDEO: Dokarmiasz ptaki chlebem? Nie rób tego. Możesz im tylko zaszkodzić