CBA zatrzymało 5 osób w związku z aferą reprywatyzacyjną

W związku z aferą reprywatyzacyjną CBA zatrzymało 5 osób. Usłyszą zarzuty m.in. o charakterze korupcyjnym.

Tydzień rozpoczął się od aresztowań osób związanych z aferą reprywatyzacyjną. Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało 5 osób. Wśród zatrzymanych jest  m.in. Jakub R., który podpisywał decyzję dotyczącą zwrotu działki przy placu Defilad

Zarzuty o charakterze korupcyjnym

Informację o zatrzymaniu potwierdził Temistokles Brodowski z Centralnego Biura Antykorupcyjnego:

Zgadza się, zostało zatrzymanych 5 osób.

Zatrzymane osoby zostaną przewiezione do Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu, gdzie usłyszą zarzuty m.in. o charakterze korupcyjnym.

"Pani Prezydent, może poda się Pani do dymisji?"

Do sytuacji odwołał się również, na swym facebookowym profilu, Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze, które nagłośniło warszawską aferę reprywatyzacyjną.

Pani Prezydent, może wreszcie zawalczy Pani o najwyższe standardy demokratyczne i poda się do dymisji?

"Niech beknie"

Centralne Biuro Antykorupcyjne kontrolowało decyzje reprywatyzacyjne w Warszawie od kwietnia minionego roku. Kontrola dotyczyła prawidłowości decyzji z lat 2010-2016. Przede wszystkim: zwrotów gruntów warszawskich i nieruchomości przejętych dekretem Bieruta z 1945 r. 

Zdaniem aktywistów i polityków PiS oraz m.in. partii RAZEM za nieprawidłowości, m.in. przekazanie działki przy Pałacu Kultury Duńczykowi Holgerowi Martinowi, odpowiedzialność ponosi prezydent Warszawy - to w związku z tym przekazaniem afera reprywatyzacyjna wybuchła z pełną mocą. Hanna Gronkiewicz-Waltz z kolei winę przerzuca na działania urzędników.

Warszawiacy zapytani przez nas o zdanie w sierpniu minionego roku wypowiadali się ostro: "Nie powinno być tak, że pani prezydent oddaje grunt po cichu", "Zagarnie nam ktoś całą Warszawę, zawsze ktoś się znajdzie, jakiś Duńczyk", "Pani prezydent niech beknie".

Miasto reaguje 

W związku z zaistniałą sytuacją miasto wydało oświadczenie. Bartosz Milczarczyk, rzecznik prasowy Urzędu m.st. Warszawy podkreśla:

Wbrew opublikowanej przez CBA informacji, dzisiejsze zatrzymania nie dotyczą jakiejkolwiek osoby zatrudnionej w Urzędzie m.st. Warszawy. Jakub R. nie jest pracownikiem ratusza od 4 lat - został zatrudniony w ratuszu w 2006 r., za czasów rządów PiS w Warszawie.

Ponadto miasto podkreśla: Jesteśmy zdeterminowani, żeby wyjaśnić wszelkie wątpliwości związane z reprywatyzacją stołecznych nieruchomości. 

Jarosław Kaczyński nie przebiera w słowach. Czy jest ktoś, kogo jeszcze nie obraził?