Pomoc dla Aleppo, darmowe autobusy i budżet dla Warszawy - podsumowanie tygodnia według Pańskiej Skórki

O ile w poprzednich tygodniach działo się wiele, to mijający przebił temperaturą emocji ostatnie 3 miesiące. I nie przeszkodził temu lekki mróz, który szczypał policzki.

O najbardziej #eleganckich i #frajerskich wydarzeniach mijającego tygodnia
przeczytacie w podsumowaniu, które jak co piątek przygotowała dla Was redakcja bloga warszawskiego "Pańska Skórka".

#ELEGANCKO

Mając w pamięci tragedię jaka dotknęła niegdyś Warszawę, wielu z nas trudno
jest patrzeć bezczynnie na rzeź ludności cywilnej w Aleppo. Szczęśliwie możemy okazać swoją solidarność i poprzeć apel Iriny Ovcincov do urzędników stołecznego ratusza o stworzenie warunków do przyjęcia choć jednej rodziny z oblężonego miasta. Aktywistka ma nadzieję, że dzięki działaniom na poziomie samorządów uda się ruszyć choć odrobinę sprawę uchodźców, a polski rząd nie będzie już w stanie ignorować głosów obywateli. My już podpisaliśmy. 

Zaś sami urzędnicy - ponad politycznymi podziałami - zainicjowali zbiórkę pieniędzy na pomoc syryjskim dzieciom z umierającego miasta.

Habemus budżetam! A w budżecie większe niż do tej pory zakładano środki na ochronę środowiska, duże wydatki na oświatę (w tym na bezpłatną komunikację miejską dla uczniów) i kolejne inwestycje - w tym w parki. W teorii i na papierze wszystko wygląda ładnie. Krytycy ratusza zwracają jednak uwagę na dwie rzeczy - na realność "wykonu" w świetle tego, co w ciągu ostatnich kilku lat Warszawie było obiecywane, a co udało się zrealizować. My pozostajemy optymistami i trzymamy kciuki - szczególnie za projekty związane ze zrównoważonym transportem i poprawą jakości powietrza w mieście.

Kolejne miejskie lodowisko w Warszawie! I to fajnie położone. Urząd Dzielnicy Wola, który ogólnie działa dość prężnie i wyróżnia się aktywnością na tle innych jednostek terytorialnych stolicy, postanowił w zimowym sezonie oddać mieszkańcom sąsiadujący z ratuszem parking. Miejsce dobrze skomunikowane, przestronne, pal licho, że tuż przy ruchliwej ulicy. W każdym razie każda ślizgawka cieszy!

#FRAJERSKO

Warszawa się dusi, wiemy to nie od dziś. Ratusz postanowił więc wziąć się do roboty i w ramach walki ze smogiem, na podstawie (podobno) prognoz WIOŚ udostępnił transport publiczny za darmo. Przez cały czwartek mogliśmy więc korzystać z metra, autobusów i tramwajów oraz parkować w ramach P+R bez ponoszenia kosztów. Akcja byłaby bardzo #elegancka, gdyby nie to, że kompletnie bez sensu. Po pierwsze dlatego, że akurat wczoraj stężenie pyłów zawieszonych prawie przez cały dzień utrzymywało się w granicach normy. Po drugie dlatego, że tego typu spontaniczna akcja nie mogła i nie dała żadnego sensownego rezultatu. Korki nie zmniejszyły się ani na jotę, a nieliczni kierowcy, którzy dali się skusić, utknęli w metrze w godzinach popołudniowego szczytu, bo akurat nieszczęśliwie przydarzyła się awaria. Oczekujemy, że miasto podejmie realne kroki mające na celu poprawę jakości
powietrza, a przedstawiciele WIOŚ nie będą już mieli okazji do niezwykle celnego sarkazmu.

Mordor utonął. "Do awarii doszło na skutek długotrwałych opadów deszczu". Czy to, że jedna z najnowszych, wyremontowanych zaledwie przed chwilą, arterii komunikacyjnych Warszawy nie radzi sobie z odprowadzaniem deszczówki można nazwać inaczej niż smutnym żartem? Chyba nie.

Powiedzmy to głośno - firma Wedel to syfiarze. Po zablokowanej realizacji "muralu" reklamowego producent czekolady nie złożył broni i... znalazł nowe miejsce. Wielkoformatowa reklama udająca mural jest malowana przy Rondzie Waszyngtona. To następna "szmata" na murze, udająca sztukę przez wielkie "ę" - nie tak dawno Warszawę zbulwersowała podobna reklama scyzoryków. Drogie agencje reklamowe - rozumiemy, że musicie sobie jakoś radzić wtrudnych czasach, ale naprawdę nie tędy droga. Wstyd!